fot. flickr.com

Państwa UE porozumiały się przed szczytem klimatycznym

Państwa Unii Europejskiej przyjęły formalne stanowisko przed szczytem klimatycznym w Paryżu. UE zobowiązuje się do redukcji gazów cieplarnianych o co najmniej 40 procent do 2030 roku.

Przyjęcie przez państwa unijne deklaracji, co do redukcji emisji, ma zachęcić do tego inne kraje i przyczynić się do zawarcia porozumienia klimatycznego w Paryżu.

Polska jest zadowolona z ostatecznych zapisów.  Minister środowiska Maciej Grabowski stwierdził, że jest to właściwe rozwiązanie.

Poseł prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, wskazuje, że optymizm polskiego rządu jest niezrozumiały, bo pakiet klimatyczno-energetyczny jest de facto niekorzystny.

To, co się dzieje, to jest dalsza destabilizacja polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Chyba trzy dni temu przyjęliśmy nową ustawę o handlu emisjami, która zakłada nowe obostrzenia polityki energetycznej państwa czy też polityki klimatycznej państwa. Ta ustawa jest zmianą ustawy, która funkcjonowała zaledwie 4 lata i to nie jest zmiana ustawy, ale powstanie zupełnie nowej ustawy. Trzeba się spytać: dlaczego? –  tłumaczy prof. Jan Szyszko.

W stolicy Francji w grudniu tego roku – według założeń – ma być zawarte najlepsze jak dotąd porozumienie klimatyczne, które miałoby zacząć obowiązywać po 2020 roku i zastąpić protokół z Kioto.

RIRM

drukuj