fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

P. Naimski: To, co Platforma będzie robiła z Orlenem, będzie można ocenić mniej więcej za rok

Wyniki Orlenu rzeczywiście kiepsko wyglądają w porównaniu z zeszłym rokiem, ale powiedziałbym, że to, co Platforma będzie robiła z Orlenem, będzie można ocenić mniej więcej za rok, dlatego że wtedy będziemy mogli naprawdę stwierdzić, jaki skutek będą miały decyzje podejmowane przez tych nowych ludzi – mówił w „Polskim punkcie widzenia” Piotr Naimski, były Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. Ekspert odniósł się też do innych kwestii związanych z sytuacją polskiej energetyki.

 

Orlen pod nowym zarządem odnotowuje bardzo słabe wyniki.

– Te wyniki rzeczywiście kiepsko wyglądają w porównaniu z zeszłym rokiem (…), ale powiedziałbym, że (…) to, co Platforma będzie robiła z Orlenem, będzie można ocenić mniej więcej za rok, dlatego że wtedy będziemy mogli naprawdę stwierdzić, jaki skutek będą miały decyzje podejmowane przez tych nowych ludzi, którzy są tam sprowadzeni czy zatrudnieni – zwrócił uwagę Piotr Naimski.

 

Były Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej zaznaczył, że Orlen, jak i inne spółki energetyczne, nadal są w okresie po kryzysie wywołanym przez Rosjan w 2021 roku. Dodał on, że należy bacznie przyglądać się temu, co dzieje się w Orlenie, ale też dobrze życzyć koncernowi, niezależnie od tego, kto nim zarządza.

Od początku rządów Donalda Tuska zauważyć można pewną stagnację w dziedzinie inwestycji strategicznych, szczególnie tych związanych z energetyką. W mediach ucichła m.in. sprawa budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

– Jak jest cicho, jest uzasadniony niepokój, że może to wszystko już jest nieprawda. Wydaje się, że na szczęście tak nie jest. Elektrownia w Lubiatowie-Choczewie to program rządowy z 2020 r. i warto powiedzieć, na jakim jest etapie. Ta inwestycja ma w tej chwili zgody środowiskowe, ma decyzję lokalizacyjną, ma umowę z amerykańskimi firmami, które po prostu projektują tę elektrownię w porozumieniu z polską spółką Polskie Elektrownie Jądrowe – mówił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Do planu prac rządu wpisane zostały dwie ustawy dotyczące elektrowni atomowej. Jedna z nich dotyczy finansowania inwestycji, zaś druga ma ułatwić uzyskiwanie pozwoleń na budowę. Piotr Naimski powiedział, że powinny one być procedowane jak najszybciej.

– Jest kilka rzeczy, które w tej inwestycji warte są uwagi z naszej strony (…). Jedną z tych rzeczy jest oczywiście kontakt z Komisją Europejską. (…) Komisja Europejska wydaje zgodę na pomoc publiczną. Czasem (…) w naszej opinii publicznej jest oczekiwanie, że Komisja Europejska, gdy daje zgodę, to daje jakieś pieniądze. Nie. Unia Europejska nie daje żadnych pieniędzy na tę inwestycję, ale daje zgodę na to, żebyśmy mogli na nią przeznaczyć własne pieniądze z budżetu. To jest formalizm, który powinien być szybko uzyskany. Miejmy nadzieję, że to się stanie. Będziemy wiedzieli, na jakim to jest etapie, dlatego że z Brukseli, z Komisji Europejskiej takie rzeczy wychodzą, można się zorientować – tłumaczył były Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.

Realizacja inwestycji zaplanowana jest na długie lata. Jej powodzenie zależy od tego, czy ten i następne rządy będą poważnie traktować polską rację stanu.

W przypadku obecnej Rady Ministrów można mieć poważne wątpliwości co do tego, czy kieruje się ona interesem Polski. Zawieszony został m.in. projekt drugiej nitki Rurociągu Pomorskiego. Warto zaznaczyć, że inwestycję krytykowali Niemcy.

– To jest inwestycja, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo naszego kraju, bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej do Płocka. Niemcy są dalej w tym łańcuchu. Mamy jedną nitkę tego ropociągu. Nie jest dobrze nie mieć żadnego zastępstwa, ale prawdą jest, że ten ropociąg ekonomicznie, doraźnie w rachunku spółki jest trudny. To jest inwestycja, która wymaga decyzji strategicznej wynikającej z przesłanek bezpieczeństwa – mówił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Energetyka to nie jedyny sektor bezpieczeństwa państwa, który naraża rząd Donalda Tuska. Niepokojem napawają doniesienia o rezygnacji z budowy fabryki amunicji w Ząbkowicach Śląskich. Jest to inwestycja bardzo istotna dla polskiej obronności, ponieważ wojna na Ukrainie pokazała, jak ogromne jest zapotrzebowanie na amunicję artyleryjską.

– Jeżeli się okazuje, że jest pomysł, jest projekt produkowania większej ilości tej amunicji – w dodatku produkowania jej w Polsce – i z jakiegoś powodu rząd Platformy Obywatelskiej tego nie chce, to po pierwsze jest to trudne do zrozumienia, a po drugie jest to przeciwko polskim interesom – ocenił Piotr Naimski.

radiomaryja.pl

drukuj