fot. wikipedia

P. Jaki na żywo na Twitterze: Jeśli wygram, Polacy dowiedzą się na co w stolicy szły ich podatki

Tylko gdy ja wygram wybory w Warszawie Polacy dowiedzą się na co w mieście szły ich podatki i jakie były kulisy pracy ratusza za czasów prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz – mówił kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy Patryk Jaki podczas spotkania z internautami na żywo na Twitterze.

Sobotnie dwugodzinne spotkanie wideo było testem do zaplanowanej na piątek dziesięciogodzinnej debaty na Twitterze: od godz. 14.00 do północy.

Patryk Jaki zapowiedział też, że podczas niedzielnej porannej konferencji prasowej – o godz. 9.00 ogłosi plany przyszłości Placu Defilad – jego zagospodarowania, jeśli zostanie prezydentem miasta. Powtórzył swoje hasła z kampanii wyborczej, deklaracje dotyczące m.in. inwestycji w mieście i argumenty, dlaczego należy na niego głosować. Zapowiedział, że jeśli on wygra wybory warszawiacy dowiedzą się na co przez ostatnie lata szły w mieście ich podatki i co działo się w kulisach ratusza.

Podkreślał też, że jest jedynym kandydatem, który ma rządowe gwarancje dla pozyskania pieniędzy na swoje obietnice wyborcze i inwestycje w mieście.

Wiele osób łączyło się spoza Warszawy i prosiło o interwencje w ich miejscowościach. Żałowali, że Jaki kandyduje tylko w Warszawie, bo po wyborze będzie musiał skupić się na pracy dla stolicy, a według nich – potrzebny jest całej Polsce. Przekazywano Patrykowi Jakiemu życzenia wygranej w wyborach oraz podkreślano, że wygrał on piątkową debatę telewizyjną z pozostałymi 13 kandydatami na prezydenta stolicy.

Jeden z twitterowiczów zapytał, czy swojej deklaracji z debaty o rezygnacji z udziału w partii politycznej – Solidarnej Polsce, jeśli zostanie wybrany nie zaprzepaścił wsiadając po debacie do autobusu, którym przyjechał – z logo PiS.

Patryk Jaki odpowiedział, że od samego początku mówił, że startuje, by udowodnić, iż czym innym jest samorząd, a czym innym parlament. Samorząd musi być pragmatyczny; dodał, że wykonał wiele kroków, których nie był w stanie wykonać jego główny konkurent Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej.

„Poszerzyłem grono ludzi, którzy ze mną pracują i idą po zwycięstwo w Warszawie. W naszym gronie jest prawica, centrum no i przedstawiciel lewicy – Piotr Guział. Ja to udowodniłem. W otoczeniu Rafała Trzaskowskiego nie ma nikogo z prawicy, co pokazuje, że on chce być tylko i wyłącznie prezydentem partyjnym” – ocenił Patryk Jaki.

Zaznaczył, że nie wstydzi się środowiska, z którego pochodzi, jest z tego dumny. Chce jednak pokazać, że pomimo tego można wyjść ponad schematy i chce prezydentury, która wyjdzie ponad podziały partyjne.

Piotr Guział był w studiu debaty wsparciem dla Patryka Jakiego i brał udział w dyskusji z twitterowiczami. Apelując o głosowanie na Patryka Jakiego powiedział, że – co wydawało się jeszcze kilka tygodni temu niemożliwe – kandydaci zrównali się w sondażach.

Podczas relacji na żywo Patryk Jaki przypomniał, że wśród jego „twardych zobowiązań” oprócz dwu linii metra, są też mieszkania komunalne; miasto będzie ich budowało rocznie pięciokrotnie więcej, niż obecne – 280 lokali – mieszkań komunalnych, socjalnych i tanich mieszkań na wynajem. Jego zdaniem obecnie samorząd nie buduje więcej, by nie psuć rynku deweloperom i wynajmującym mieszkania.

„Deweloperzy mogę dyktować wyższe ceny za wynajem i wyższe ceny zakupu, dlatego będziemy chcieli to systemowo zmienić” – podkreślił kandydat.

Dodał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz w kampanii w 2006 r. obiecywała, że wybuduje pięć mostów na Wiśle, a powstał jeden. Jaki obiecał, że zbuduje mosty zarówno na południu, czyli na wysokości Wawra i na północy na wysokości Targówka.

Kilka osób dzwoniło z pytaniem dotyczącym nielegalnych nocnych wyścigów samochodowych lub motorowych po mieście, które dokuczają mieszkańcom. Jaki zadeklarował, że będzie szukał miejsca, gdzie osoby tymi wyścigami zainteresowane będą mogły bez uszczerbku dla mieszkańców miasta realizować swoje pasje. Zachęcał jednocześnie, by o takich przypadkach ulicznych wyścigów informować policję, jeśli jest to uciążliwe dla mieszkańców, czy nie pozwala rodzinom wyspać się w nocy.

Deklarował też poprawę infrastruktury sportowej i widowiskowej, by w Warszawie mogły się odbywać wszystkie największe imprezy sportowe w sportach drużynowych, a nie jedynie mecze piłki nożnej.

PAP/RIRM

drukuj