fot. PAP/Paweł Supernak

P. Cieplucha o zatrzymaniu posła M. Romanowskiego: ABW zamiast brać udział w politycznym spektaklu powinna zajmować się zagrożeniami bezpieczeństwa państwa polskiego

Marcin Romanowski zgłosił się dobrowolnie do prokuratury. Nigdzie się nie ukrywał. Cały czas był chętny do tego, by stawić się przed organami ścigania, a mimo to zostali zaangażowani policjanci, agenci ABW – około dwudziestu funkcjonariuszy. Pomijając wszystkie kwestie prawne, jako obywatele polscy finansujemy funkcjonowanie Policji, która powinna zajmować się innymi sprawami niż brać udział w politycznym spektaklu – mówił Piotr Cieplucha, były wiceminister sprawiedliwości i sekretarz generalny Suwerennej Polski, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W piątek 12 lipca ok. godz. 13.00 poseł Marcin Romanowski zgłosił się do prokuratury w związku ze stawianymi mu zarzutami rzekomych nieprawidłowości ws. Funduszu Sprawiedliwości. Mimo to zdecydowano jednak o widowiskowym zatrzymaniu polityka – w świetle medialnych kamer wyprowadziło go z mieszkania w kajdankach kilkunastu funkcjonariuszy.

– Nie zgadzamy się z tymi zarzutami. Uważamy, że są one „wyssane z palca”, ale minister Marcin Romanowski zgłosił się dobrowolnie do prokuratury. Nigdzie się nie ukrywał, w niedzielę wziął przecież udział w spotkaniu Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze. https://www.radiomaryja.pl/kosciol/33-pielgrzymka-rodziny-radia-maryja-na-jasna-gore/ Cały czas był chętny do tego, by stawić się przed organami ścigania, a mimo to zostali zaangażowani policjanci, agenci ABW – około dwudziestu funkcjonariuszy. Pomijając wszystkie kwestie prawne, jako obywatele polscy finansujemy funkcjonowanie Policji, która powinna zajmować się innymi sprawami niż brać udział w politycznym spektaklu. Podczas zatrzymania były obecne media, a więc ktoś poinformował dziennikarzy, że coś się będzie działo. Mamy tak wiele zagrożeń bezpieczeństwa państwa polskiego w związku z wojną za naszą wschodnią granicą, działaniem obcych wywiadów, świata przestępczego, że naprawdę Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma masę spraw, którymi powinna się zajmować w tym czasie. Aresztowano posła, który wcześniej osobiście zgłosił się do prokuratury i nie stawiał żadnego oporu – zaznaczył Piotr Cieplucha.

Sekretarz generalny Suwerennej Polski zwrócił uwagę, że mamy dzisiaj do czynienia z szeregiem naruszeń zarówno polskich, jak i międzynarodowych przepisów. Przypomniał, że poza immunitetem polskiego Sejmu, który przysługuje Marcinowi Romanowskiemu, posiada on jeszcze również inny immunitet, który także go chroni.

– Przygotowania do aresztowania Marcina Romanowskiego trwały od kilku miesięcy. Tyle się mówiło o wniosku o uchylenie immunitetu i nikt przez ten czas nie sprawdził, że poseł jest delegatem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. To jest informacja jawna. Wystarczy wejść na stronę internetową, nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, żeby do tego dojść. Oczywiście wczoraj pojawiały się jakieś opinie prawne, jakoby ten immunitet działał tylko w momencie, kiedy odbywają się posiedzenia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, natomiast jest to nieprawda. Ten immunitet funkcjonuje cały rok, ponieważ posiedzenia odbywają się w ciągu całego roku i mają charakter ciągły – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Piotr Cieplucha zwrócił uwagę, że cały proces próbuje się „ukręcić” od samego początku.

– Czegoś takiego nie było w Polsce od 1989 r., na pewno nie w takiej skali, jak ma to miejsce obecnie (…). Mamy skandal ze zmianą prezesów sądów w Warszawie. Wiceprezes sądu, gdzie ma być prowadzona sprawa ministra Marcina Romanowskiego, wskazał wprost, że były wobec niego stosowane naciski o charakterze politycznym – mówił.  

Rozmówca Radia Maryja dodał, że mamy dzisiaj do czynienia z więźniami politycznymi.

– Poza ministrem Romanowskim mamy przecież sprawę ks. Michała Olszewskiego oraz pań Karoliny i Urszuli, którzy cały czas przebywają w areszcie. Najgorsze jest to, że przygotowania do procesu sądowego trwają bardzo długo. Nie ma dzisiaj możliwości obrony przed sądem, na razie dopiero przygotowywane są zarzuty, które mają być stawiane przez prokuraturę, a w tym czasie te osoby przebywają w izolacji. Mieliśmy listy od tych osób, które twierdzą, że wobec nich były stosowane tortury zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Mamy do czynienia dzisiaj z więźniami o charakterze politycznym, którym odbiera się prawo do sądu. Jestem przekonany, że w momencie kiedy te wszystkie sprawy pojawią się na wokandzie sądowej – oczywiście, jeżeli będzie to bezstronny sędzia (…) –wszystkie obecne argumenty w bardzo szybkim tempie zostaną obalone – wskazał były wiceminister sprawiedliwości.

Poza tym w przestrzeni publicznej pojawia się wiele nieprawdziwych informacji dotyczących Funduszu Sprawiedliwości.

– Jednym z kłamstw jest to, że jakieś „pieniądze trafiały do prywatnej kieszeni”, przy czym nikt nie jest w stanie pokazać, czyja to była kieszeń. Jeżeli chodzi o ośrodek Archipelag, to mamy do czynienia z inwestycją, która trwa: są budynki, dziś zabezpieczone, bo nie można kontynuować tej inwestycji (to nieszanowanie publicznego grosza). Inwestycja powinna zostać zakończona, by te pieniądze nie przepadły. Innym fake newsem jest to, że środki z Funduszu Sprawiedliwości były wyłącznie nakierowane na pomoc ofiarom przestępstw. To był tylko jeden z elementów działalności Funduszu Sprawiedliwości. Mieliśmy jeszcze pomoc dla osób, które opuszczały zakłady karne, mieliśmy przeciwdziałanie przestępczości, (…) docieraliśmy do organizacji działających na terenach wiejskich – przeprowadzano tam spotkania z policjantami, szczególnie dla seniorów, którzy informowali, jak dzisiaj wyłudza się pieniądze, oszukuje osoby starsze. A całość przedstawia się jako „kradzież pieniędzy”, co jest kłamstwem. Przeczą temu dowody z dokumentów – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z Piotrem Ciepluchą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj