fot. PAP/Artur Reszko

Ostatniej doby doszło do ponad tysiąca pożarów

Ostatniej doby doszło do ponad tysiąca pożarów; płonęły między innymi trawy i trzcinowiska w Biebrzańskim Parku Narodowym – poinformował rzecznik komendanta głównego PSP st. kpt. Krzysztof Batorski.

Strażacy wyjeżdżali do różnych zdarzeń 2238 razy, z czego 1025 razy stanowiły pożary, w których rannych zostało osiem osób. Do bardzo dużego pożaru doszło w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Spłonęło łącznie ponad tysiąc hektarów bagiennych łąk, trzcinowisk i lasu – mówi st. kpt. Krzysztof Batorski, rzecznik komendanta głównego PSP.

– To około 420 boisk piłkarskich. Taka powierzchnia została opanowana przez pożar. Strażacy jeszcze działają na miejscu, a więc ponad dobę zajęło strażakom, żeby opanować ten pożar. Ponadto ludzie wypalają trawy i każdej doby wyjeżdżamy także do takich zdarzeń. Od początku roku odnotowaliśmy już ponad 25 tys. pożarów traw, a lasów 2877 – podkreśla Krzysztof Batorski.

W gaszeniu pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym brało udział około 150 strażaków zawodowych i ochotników, straż leśna, a także pracownicy parku. Wykorzystywano trzy samoloty gaśnicze Lasów Państwowych i drony.

Ostatniej doby strażacy prowadzili również działania związane z koronawirusem. W 53 punktach kontroli granicznej pracowało 242 strażaków-ratowników.

RIRM

drukuj