fot. unic.un.org.pl

ONZ: Rada Bezpieczeństwa zaniepokojona wzrostem napięcia na Cyprze

Rada Bezpieczeństwa przyjęła w czwartek jednogłośnie rezolucję 2483 w sprawie Cypru. Wezwała m.in. do ograniczenia napięć we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, nasilonych także w związku z poszukiwaniem przez Turcję surowców energetycznych w regionie.

„Wyrażając zaniepokojenie zwiększonym napięciem łączącym się z poszukiwaniem węglowodorów, przekonani o wielu ważnych korzyściach, w tym korzyściach ekonomicznych dla wszystkich Cypryjczyków, które wynikałyby z kompleksowego i trwałego rozwiązania tego problemu, powtarzamy apel Sekretarza Generalnego o podjęcie poważnych wysiłków w celu uniknięcia dalszej eskalacji i rozładowania napięć” – głosi dokument.

RB przedłużyła mandat sił pokojowych ONZ na Cyprze (UNFICYP) do 31 stycznia 2020 roku. Wyraziła ubolewanie wobec braku postępów wiodących do porozumienia. Zwróciła się też do przywódców dwóch cypryjskich społeczności i wszystkich zaangażowanych stron o powstrzymania się od działań i retoryki osłabiających szanse na sukces.

Cypr jest podzielony od 1974 roku. Reakcją na inspirowany przez Ateny pucz, mający doprowadzić do przyłączenia wyspy do Grecji, była inwazja militarna Turcji. Na zajętej przez nią północno-wschodnią część wyspy proklamowano Republikę Turecką Cypru Północnego.

Nawołując strony, by ponownie zademonstrowały wolę polityczną i pragnienie ugody pod auspicjami UNFICYP, rezolucja RB postuluje wzmocnienie wysiłków dla ustanowienia mechanizmu bezpośrednich kontaktów na szczeblu wojskowym i inicjatyw w celu złagodzenia napięć.

Z dokumentu przebija poważne zaniepokojenie zwiększoną liczbą naruszeń militarnego status quo wzdłuż linii zawieszenia broni. Rada wzywa strony do respektowania decyzji upoważniającej UNFICYP do wyznaczania strefy buforowej w celu zapewnienia tam pokoju i bezpieczeństwa.

Po głosowaniu polityczny koordynator stałego przedstawicielstwa USA przy ONZ Rodney Hunter mówił, że odnowiony mandat stanowi ważny sygnał dla przywódców o wznowienie pełnych negocjacji. Spełniłyby one nadzieje Cypryjczyków na zjednoczenie kraju jako, dwunarodowej federacji z polityczną równością.

Zdaniem amerykańskiego dyplomaty porozumienie jest osiągalne. Będzie jednak wymagać czegoś więcej niż tylko zgody przywódców obu społeczności. Może się natomiast przyczynić do odbudowania zaufania i poprawy atmosfery. Za potrzebne uznał dokonanie postępu we wspieraniu udziału kobiet w wysiłkach na rzecz ugody.

W opinii pierwszego zastępcy stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ Dmitrija Polanskiego tylko wspólnoty cypryjskie mogą zgodzić się na zjednoczone państwo. Przestrzegał przed wciąganiem Cypru w geopolityczne gry.

Jednocześnie określił anachronistycznym istniejący system gwarancji bezpieczeństwa dla Cypru. Najbardziej skutecznymi zapewniającymi niezależność, suwerenność i integralność terytorialną zjednoczonego Cypru, przekonywał, byłyby działania RB.

Według zastępcy ambasadora Rosji misja ONZ nie powinna jednak być wykorzystywana jako narzędzie nacisku politycznego na Cypryjczyków. Jej zadaniem, ocenił, jest zapewnienie bezpieczeństwa i monitorowanie przestrzegania strefy buforowej.

PAP/RIRM

drukuj