fot. PAP/EPA

Ojciec Święty w drodze do Ameryki Południowej

Paragwaj, Boliwia i Ekwador z radością oczekują przybycia Ojca Świętego Franciszka. Papież w drugą podróż apostolską do Ameryki Południowej wyruszył dziś rano. Do Ekwadoru dotrze o godz. 22.00 czasu polskiego.

Pierwszym etapem papieskiej pielgrzymki będzie rozbity konfliktami społecznymi Ekwador. Kraj ten w 2008 roku ogłosił bankructwo. Najważniejszym wydarzeniem dwudniowej wizyty w Ekwadorze będzie wtorkowa Msz św. w stołecznym Parku Dwusetlecia. Następnie Ojciec Święty pojedzie do Boliwii i Paragwaju. Wizyta papieża ma na celu przede wszystkim ożywienie Kościoła na terenach Ameryki Południowej.

Chodzi o ożywienie ewangelizacji, szczególnie wśród zwykłych ludzi. To przede wszystkim oni oczekują tej wizyty i spotkania z papieżem, który – tak jak wszędzie – niesie nadzieję, niesie przesłanie miłości, dobra, ale też wezwanie do odnowy człowieka w Duchu Ewangelii – wskazuje o. Jacek Michno OFM.

W Paragwaju intensywne przygotowania do papieskiej pielgrzymki trwają już od kilku miesięcy. Tamtejszy artysta Koki Ruiz na tę okazję zbudował ogromny ołtarz. Do jego przygotowania wykorzystano dary natury – kolby kukurydzy, orzechy kokosowe, dynie i nasiona.

Chcemy w ten sposób odzwierciedlić historię Metysów, czyli naszej kultury. Sanktuarium jest w stylu barokowym. Barok stał się stylem jezuickim. Wszystko stworzone zaś zostało z owoców ziemi – tłumaczy Koki Ruiz.

Sanktuarium Maryjne w Caacupe, przed którym odprawiona zostanie Eucharystia, ma 40 metrów szerokości i 14 metrów wysokości.

To wielka radość widzieć tak wielu młodych ludzi, którzy z wielką kreatywnością tworzą tak wspaniałe rzeczy – mówi Estela Galean.

Ten ołtarz będzie widzieć cały świat. To wielka duma i radość dla wszystkich mieszkańców Paragwaju – dodaje José del Río, architekt.

Papież Franciszek to szczególny znak nadziei dla ludzi biednych i ubogich. Na zbliżający się przyjazd Ojca Świętego czekają mieszkańcy stołecznej dzielnicy Bañado Norte w Paragwaju. Liczą oni, że obecność papieża przyczyni się do szybszego rozwiązania ich głównego problemu. Chodzi o powtarzające się wylewy rzeki Paraguay na teren ich dzielnicy.

Wizyta Ojca Świętego w Boliwii może przynieść poprawę stosunków Kościół – państwo. 60 proc. mieszkańców kraju żyje w nędzy. Pracę zarobkową muszą podejmować dzieci. Kolejnym problemem jest rozwijający się handel narkotykami.

– W krajach biednych każda ludzka nędza wyzwala często wielką nędzę moralną, nędzę która niesie grzech; która niesie jakąś beznadzieję. Ludzie oczekują nadziei, oczekują przesłania pełnego miłości – nie tylko na zasadzie, że Bóg ich kocha. Chcą usłyszeć, że mogą stworzyć coś nowego, coś pięknego – poskreśla o. Jacek Michno OFM.

Ameryka Południowa to ojczyzna teologii wyzwolenia. Była ona szczególnie mocna 30 lat temu, gdy opanowała uniwersytety i seminaria duchowne.

W tamtych czasach ówczesny prefekt Kongregacji Doktryny Wiary ks. kard. Joseph Ratzinger wypowiadał się na ten temat. Mówił o tym, że Chrystus to nie rewolucjonista ani marksista. Chrystus jest Synem Bożym, który niesie wyzwolenie od grzechu.  To przesłanie zapewne powtórzy Ojciec Święty Franciszek – mówił ks. prof. Jan Machniak  z Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie.

Przed pielgrzymką w swoim przesłaniu skierowanym do mieszkańców Ameryki Południowej, Ojciec Święty podkreśla, że chce dzielić ich troski, problemy i radości. Pragnie także być dla miejscowej ludności świadkiem miłości Boga.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj