fot. twitter.com/IPN

Odszkodowania dla Sybiraków

Czekała na nich niewolnicza praca, nędza, głód i choroby, a często nawet śmierć – mowa o Sybirakach, o których pamięć musi być pielęgnowana. Z pomocą wyszedł do nich prezydent Andrzej Duda, który zaproponował symboliczne odszkodowania. Ustawa w tej sprawie przeszła już przez Sejm.

Po 1939 roku władze Związku Sowieckiego rozpoczęły masową deportację Polaków za wschodnią granicę.

– Pamiętam o tej Syberii. Nie mogę jej zapomnieć, zwłaszcza ze względu na cierpienie, na „golgotę” polskiego narodu – wspominała pani Halina Młyńczak, która w wieku 6 lat, wraz z mamą, siostrą i bratem, trafiła do Kazachstanu.

Przez 6,5 roku naszego pobytu na zesłaniu mama nie pozwoliła nam zapomnieć o wartościach – dodała Sybiraczka.

– Mówiła: „Dzieci, wy jesteście Polakami”. Musiała nauczyć nas, byśmy nie zapomnieli mowy polskiej, nie zapomnieli modlitwy – podkreślała Halina Młyńczak.

O tamtych wydarzeniach nie można zapomnieć. Sybiracy zasługują na pamięć tak samo jak inni bohaterowie, którzy walczyli o to, byśmy mogli żyć w wolnym kraju – zaznaczył dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie

– Ci, którzy zostali wywiezieni, to o nich mówi się, że była to deportacja. To tak, jak dziś powiedzielibyśmy, że ktoś się przeniósł z Krakowa do Szczecina. To były nieludzkie warunki. Oni jechali w zimie czasem kilkanaście dni, niektórzy umierali w czasie jazdy – akcentował dr Jerzy Bukowski.

Przeszli gehennę, ale wielu z nich przez lata nie otrzymało żadnego zadośćuczynienia. Tylko część Sybiraków mogło liczyć na symboliczne wsparcie na podstawie ustawy z 1991 roku.

– Nie da się cierpienia przeliczyć na złotówki – mówił prezydencki minister Andrzej Dera.

Nie da się, ale złotówki mogą stać się symbolem, że Polska nie zapomniała o Sybirakach. Stąd właśnie prezydencki projekt ustawy o przyznaniu świadczeń pieniężnych osobom, które w latach 1939-1956 były zesłane lub deportowane do Związku Sowieckiego. Inicjatywa jest skierowana do 22 tys. Sybiraków, którzy do tej pory nie otrzymali żadnej pomocy. Często są to osoby starsze, schorowane. Ustawa przeszła przez Sejm, teraz ma się nią zająć Senat. O tym, że Polska pamięta o Sybirakach, świadczą także liczne inicjatywy upamiętniające tragiczne wydarzenia. Dowodem jest choćby Muzeum Pamięci Sybiru, jakie powstaje w Białymstoku.

Myślę, że to będzie zwieńczenie. Z jednej strony, ukłon w stronę całych pokoleń wysyłanych na Wschód, ale co może ważniejsze – przesłanie do młodego pokolenia – zaznaczył dyrektor muzeum prof. Wojciech Śleszyński.

Otwarcie muzeum planowane jest na 17 września 2021 roku.

TV Trwam News

drukuj