fot. PAP/EPA

Obserwatorium: Co najmniej 9 osób zginęło w izraelskich atakach w Syrii

Co najmniej dziewięć osób zginęło w czwartek w nalotach izraelskiego lotnictwa na cele wojskowe w północno-zachodniej Syrii – poinformowało w czwartek późnym wieczorem Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, organizacji pozarządowej z siedzibą w Wielkiej Brytanii, w atakach zginęło co najmniej dziewięciu bojowników – czterech Syryjczyków i pięć osób, których nie zidentyfikowano. Liczba zabitych może wzrosnąć, gdyż stan wielu rannych jest ciężki.

Jak poinformował szef Obserwatorium Rami Abdel Rahman, celem nalotów były obiekty na obrzeżach miasta Miszaf w prowincji Hama: fabryka broni i ośrodek badawczy, w którym prowadzone są prace nad rakietami ziemia – ziemia krótkiego zasięgu. Obiekty te znajdują się pod kontrolą syryjskich sił rządowych, ale – jak powiedział Rahman – przebywają tam także Irańczycy.

Wcześniej media państwowe w Syrii poinformowały, że syryjska obrona przeciwlotnicza odparła izraelski atak powietrzny w prowincji Hama. Według syryjskich wojskowych izraelskie samoloty wystrzeliły rakiety z przestrzeni powietrznej Libanu.

Władze Izraela nie odniosły się w żaden sposób do tych doniesień.

Izrael wielokrotnie już atakował w Syrii obiekty, należące do wspieranych przez Iran milicji szyickich bądź wykorzystywanych przez libański Hezbollah. Władze Izraela konsekwentnie podkreślają, że nie pozwolą Syrii stać się przyczółkiem dla irańskich sił zbrojnych.

Poprzedni podobny atak miał miejsce pod koniec kwietnia, gdy izraelskie lotnictwo w rejonie Palmyry ostrzelało grupy bojowników lojalnych wobec reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Zginęło wówczas dziewięć osób.

PAP

drukuj