fot. sxc.hu

Nowe przepisy dot. ratowników górniczych – od lipca

Od lipca zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące pracy ratowników górniczych. Zmiany mają doprowadzić do tego, że procedury będą proste i przejrzyste, równocześnie poprawiając bezpieczeństwo.

Nowe rozwiązania wzmacniają pozycję, ale równocześnie odpowiedzialność kierownika ruchu zakładu górniczego – szczególnie za organizację ratownictwa oraz prowadzenie akcji ratowniczych.

Ma to powstrzymywać próby oszczędzania na bezpieczeństwie pod ziemią. W związku z tworzeniem dużych zakładów górniczych złożonych z kilku podmiotów, każda kopalnia będzie zobowiązana posiadania własnej stacji lub punkt ratownictwa.

Kierownikami akcji i baz ratowniczych będą mogli być tylko ratownicy. Będą oni przechodzić co trzy lata specjalistyczne kursy. Wszystkie prace związane z podwyższonym ryzykiem, np. otwieranie odciętych wyrobisk z powodu zagrożenia metanowego, będą musiały być prowadzone na zasadach akcji ratowniczej, a nie profilaktycznej. Każdy ratownik górniczy ma być wyposażony w sygnalizatory optyczne i akustyczne oraz tzw. czujniki bezruchu.

Zmieniają się też wymagania stawiane ratownikowi górniczemu. Aby nim zostać, trzeba będzie ukończyć 23 lata i pracować w kopalni co najmniej dwa lata.

Nowością jest też obowiązek, aby w zastępie ratowniczym był ratownik medyczny wyposażony w podstawowy sprzęt do ratowania życia.

Przepisy początkowo miały zacząć obowiązywać od pierwszego stycznia, ich wejście w życie przesunięto jednak na lipiec. Dzięki temu kopalnie będą mogły się lepiej przygotować do ich wdrożenia. W Polsce pracuje blisko pięć tysięcy ratowników górniczych.

RIRM

drukuj