fot. msw.gov.pl

Nowe dowody osobiste od 1 marca

Od 1 marca będzie obowiązywał nowy wzór dowodu osobistego. Nowy system wymaga jednak ręcznego wprowadzania danych, co oznacza, że petenci będą stali w długich kolejkach. Ponadto nie wszyscy urzędnicy przeszli szkolenia w obsłudze nowego systemu rejestru danych – o spawie poinformował jeden z dzienników.

Poseł Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA zauważa, że Polska miała duże szanse skoku cywilizacyjnego w dziedzinie cyfryzacji do której należą też dowody osobiste, jednak rząd w znacznym stopniu tę szanse zmarnował – powiedział.

Kiedy mówimy o dowodach osobistych, to mówimy o jednym z rejestrów cyfrowych, nie tylko o tych blankietach, bo te mają w sobie zakodowane informacje, które wymagają całego systemu cyfrowego. To nie jest tylko dowód w postaci plastikowej tekturki, ale to jest cały system do którego się ten zapis chip-owy odnosi. To właśnie z tym jest wielki problem, a w to zostały włożone ogromne pieniądze. My też cześć środków prawdopodobnie będziemy zwracać do UE z tej dziedziny, bo one nie będą dobrze wykorzystane. Nie będą w ogóle wykorzystane. Cofane są certyfikacje części tych pieniędzy, czyli pod koniec nie można ich rozliczyć z wydatków, z funduszy europejskich, pozostają w związku z tym i duże spóźnienia w realizacji tych programów, projektów i jednocześnie nie wiadomo czy w ogóle będzie szansa pokryć to, co już zostało zrobione – tłumaczy poseł Jarosław Zieliński.

Dotychczasowe dowody osobiste będą ważne do upływu terminów w nich określonych. W nowych dowodach nie będzie informacji o wzroście i kolorze oczu oraz zeskanowanego podpisu właściciela. Nie będzie też adresu zameldowania. Problem polega na tym, że nie wiadomo, które instytucje będą wymagać takich informacji, a które nie.

RIRM

drukuj