Norwegia: ostatni dzień głosowania do parlamentu
Od 11 sierpnia Norwegowie mogli głosować w kończących się dziś wyborach do 169-osobowego Stortingetu. Wyniki ostatnich sondaży największe szanse na zwycięstwo dały rządzącej od 2021 roku Partii Pracy (Ap).
Na kierowaną przez Jonasa Gahr Stoerego centrolewicową partię w badaniu przeprowadzonym na zlecenie dziennika „Aftenposten” chciało zagłosować 29,5 proc. wyborców. Mogłoby jej to dać około 55 mandatów. Premier Norwegii znalazł się również na czele rankingu najchętniej widzianych na tym stanowisku polityków w przyszłej kadencji. Prawie połowa Norwegów chciałoby, by to Stoere nadal kierował rządem.
Na drugie miejsce w wyborach może liczyć populistyczna i antyimigrancka Partia Postępu (Frp). Sobotnie prognozy dały jej prawie 19 proc. poparcia i 36 miejsc w parlamencie. Stronnictwo Sylvi Listhaug wyprzedziłoby w ten sposób najsilniejszą w kończącej się kadencji frakcję parlamentarną – konserwatystów z Hoeyre. Poparcie dla partii byłej premier Erny Solberg zbliżyło się do 15 proc. i 27 mandatów, o 9 mniej niż w obecnym parlamencie.
Poparcie dla pozostałych partii tradycyjnie dzielących się na blok lewicowo-ludowy i blok klasy średniej mieściło się między 4,1 proc. a 6,4 procent.
Partia Pracy zapowiedziała już, że przy takich wynikach nie będzie zabiegać o zawarcie formalnej koalicji. Zamiast tego będzie liczyć na taktyczne sojusze w ramach centrolewicy, której sondaże dały łącznie 91 miejsc.
Kampanię wyborczą zdominowały problemy systemu ochrony zdrowia i poprawa jakości norweskiej oświaty. Prawica chciałaby większego udziału sektora prywatnego w świadczeniu usług społecznych, na co nie ma zgody po drugiej stronie sceny politycznej. Frp chciałaby również zniesienia podatku od zgromadzonego majątku, na co częściowe poparcie deklarowali konserwatyści oraz liberałowie z Venstre, którzy jednocześnie zapowiadali podwojenie wsparcia dla Ukrainy. W propozycji budżetu na 2026 roku minister finansów z Ap, a do niedawna sekretarz generalny NATO i wcześniejszy premier Norwegii, Jens Stoltenberg, przewidział 85 mld koron (ponad 30 mld złotych).
W norweskich wyborach parlamentarnych głosy liczone są metodą Sainte-Laguë, a próg wyborczy wynosi 4 procent. Ze 169 miejsc w Stortingecie 19 obsadzanych jest w ramach tzw. mandatów wyrównawczych promujących mniejsze partie.
Pierwsze prognozy w oparciu o exit polls pojawią się po zamknięciu ostatnich lokali wyborczych o g. 21.00. Oficjalne rezultaty wyborów spodziewane są w nocy z poniedziałku na wtorek.
PAP



