Nikaragua: władze ogłosiły wystąpienie z Rady Praw Człowieka ONZ po publikacji krytycznego raportu
Władze Nikaragui oświadczyły w czwartek, że wycofają kraj z Rady Praw Człowieka ONZ (UNHRC). Decyzję ogłoszono po publikacji raportu ekspertów ONZ, krytykującego autorytarne rządy prezydenta Daniela Ortegi i jego żony Rosario Murillo w tym środkowoamerykańskim państwie.
Rosario Murillo określiła tę decyzję jako „suwerenną i nieodwracalną” i dodała, że Nikaragua zaprzestanie uczestnictwa we wszelkich pracach Rady oraz jej „mechanizmów satelickich”.
W opublikowanym w środę raporcie ekspertów UNHRC oceniono, że reżim Ortegi i Murillo „przekształcił kraj w państwo autorytarne, w którym nie pozostały żadne niezależne instytucje”, posługując się przy tym „machiną represji” i dopuszczając się „poważnych naruszeń praw człowieka”.
Daniel Ortega odrzucił wnioski ekspertów, określając je jako kłamstwa i pomówienia.
W środę wieczorem w stolicy kraju, Managui, zostało zaprzysiężonych 30 tys. rekrutów wstępujących do nowej „policji ochotniczej” – cywilnej formacji utworzonej na mocy niedawnej nowelizacji konstytucji, która scementowała władzę Ortegi i Murillo oraz nadała im formalnie tytuły „współprezydentów”.
Członkowie „policji ochotniczej”, którzy podczas ceremonii mieli na sobie białe koszulki i czarne kominiarki, zostali przez Murillo określeni mianem „bojowników pokoju”. Natomiast według opozycji będą oni stanowili grupę paramilitarną i narzędzie represji politycznych. Pojawiły się również doniesienia o pracownikach administracji publicznej zmuszanych do wstąpienia w szeregi nowej formacji.
Nikaragua od czasu masowych demonstracji antyrządowych z 2018 roku przeżywa ostry kryzys polityczny i społeczny. Pogłębił się on, gdy w 2021 roku Ortega został wybrany na piątą kadencję prezydencką w kontrowersyjnych wyborach, podczas gdy jego główni przeciwnicy polityczni znaleźli się w więzieniach lub musieli opuścić ojczyznę.
PAP



