fot. https://pixabay.com/

Niepewna przyszłość polskich lasów

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, wicepremier Jarosław Kaczyński, spotkał się w niedzielę z mieszkańcami Chełma. Wskazywał, jak ważna dla bezpieczeństwa jest suwerenność Polski. Wicepremier podkreślał także, że zagrożone są Lasy Państwowe.

Lasy stanowią znaczną część obszaru Polski. Gospodarka leśna, która jest jedną z kluczowych gałęzi polskiej gospodarki, od dziesięcioleci dostarcza setki tysięcy miejsc pracy i przyczynia się do 3 proc. Produktu Krajowego Brutto. Leśnicy z wieloletnim doświadczeniem prowadzą ją w sposób zrównoważony i odpowiedzialny, pamiętając o ochronie środowiska naturalnego.

Polski przemysł drzewny otrzymuje najwyższej jakości surowiec w stabilnych cenach, dzięki czemu jest konkurencyjny na międzynarodowych rynkach. Jednocześnie rosnąca powierzchnia lasów gwarantuje ochronę zasobów naturalnych.

Właśnie dlatego Polska od dłuższego czasu nie zgadza się z polityką Unii Europejskiej dotyczącą zagospodarowania terenów leśnych. Zdaniem ekspertów polityka unijna może sparaliżować gospodarkę leśną – a jak wskazuje wicepremier Jarosław Kaczyński – jest to także zagrożenie dla suwerenności naszego kraju. Prezes PiS mówił o tym podczas niedzielnego spotkania z mieszkańcami Chełma.

– Polskie lasy to ogromny zasób finansowy. To jest możliwość zaciągnięcia pod ich zastaw ogromnych kredytów, żeby je później sprywatyzować. (…) To jest nasza własność, a z tą własnością łączy się także nasza wolność. To, że my możemy sobie spokojnie wejść do lasu, to nie jest tak, że wszędzie tak jest. W bardzo wielu krajach lasy są w prywatnych rękach różnych osób prywatnych – wyjaśnił wicepremier Jarosław Kaczyński.

Zdaniem prezesa PiS ma to związek z chęcią utworzenia tak zwanego „projektu europejskiego” zakładającego zbudowanie jednego państwa w ramach Unii Europejskiej.

Zagrożenia nie widzi jednak przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, który sprawę traktuje po macoszemu, o czym świadczyć może jego wpis na jednym z portali społecznościowych.

„Kaczyński oświadczył, że stawką tych wyborów jest wolność grzybobrania. Trochę dziwnie się czuję, mając takiego rywala…” – napisał Donald Tusk.

Do sprawy odniósł się szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Radosław Fogiel.

– Jeżeli jurysdykcja nad lasami się zmieni, to rzeczywiście może się wolny wstęp do lasów skończyć i Donaldowi Tuskowi mogę zepsuć jego dobry humor, bo nie wierzę, żeby nie wiedział, że na przykład w Niemczech dla grzybiarzy, dla ludzi wchodzących do lasów, są przewidziane grzywny – wyjaśnił Radosław Fogiel.

W ciągu tygodnia poznamy datę jesiennych wyborów.

TV Trwam News

drukuj