fot. Tomasz Strąg

Niemiecki rząd wprowadza „trzecią płeć”. Ks. prof. P. Bortkiewicz: to wyraz upadku cywilizacji rozumu

Niemieckie władze wprowadzają do prawodawstwa tzw. „trzecią płeć” obok męskiej i żeńskiej. Na mocy przyjętego przez rząd Niemiec projektu ustawy owa trzecia płeć ma być wpisywana do księgi stanu cywilnego jako „divers” czyli inna, odmienna. „To jest wynik jakiegoś absurdu myślenia, to jest wyraz w ogóle upadku cywilizacji rozumu w naszej współczesności” – tak decyzję niemieckich władz ocenił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk.

Rząd Angeli Merkel realizuje w ten sposób decyzję Trybunału Konstytucyjnego z 2017 roku. Sędziowie uznali wówczas obowiązujące reguły określenia płci w księdze stanu cywilnego za naruszenie prawa do ochrony własnej osobowości oraz zakazu dyskryminacji.

Podstawą tego orzeczenia były trzyletnie procesy osoby, która zarejestrowana w księdze jako kobieta, domagała się zmiany na płeć „odmienną”.

Odnosząc się do decyzji niemieckiego rządu ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk, przywołał piosenkę „Motylem jestem”, wskazując na istotną różnicę pomiędzy stanem psychiki człowieka a rzeczywistością.

– Mimo to, że ktoś sobie podśpiewuje, że jest motylem czy ma pragnienie bycia motylem, świadomość bycia motylem, to nie zmienia to faktu, że jest człowiekiem i że istnieje radykalna różnica między jego stanem psychiki a stanem rzeczywistości – akcentował rozmówca Radia Maryja.

Takie uzasadnienia mają charakter wyłącznie subiektywny i odwołują się do chorej świadomości powiedział kapłan.

– Świadomości, która jest w jakiś sposób zdeformowana. Tutaj dotykamy chyba jednego z najbardziej newralgicznych problemów całej tej rzeczywistości, że zamiast koncentrować wysiłki i badania na leczeniu schorzeń świadomościowych i psychicznych, dokonuje się zupełnie nieuzasadnionej, zresztą nie do końca przecież skutecznej, zmiany rzeczywistości obiektywnej, a więc zamiast zgodnie z logiką myślenia, skoro istnieje zaburzona świadomość, należy tę świadomość po prostu przywrócić do stanu faktycznego, to tymczasem do tej zaburzonej świadomości nagina się stan faktyczny. To jest wynik jakiegoś absurdu myślenia, to jest wyraz w ogóle upadku cywilizacji rozumu w naszej współczesności – ocenił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Bioetyk wyjaśnił, że strategia środowisk LGBT polega na uderzaniu w pewne węzłowe punkty naszej cywilizacji, a więc przede wszystkim prawodawstwo, o gremia polityczne, o media.

– Chodzi o to, że nie jest w tej sytuacji ważne, jakie jest powszechne odczucie społeczeństwa, jaka jest świadomość społeczna, jaka jest obiektywna rzeczywistość. Liczą się decyzje pewnych wąskich kręgów decydenckich. To jest właśnie przerażające, że te kręgi LGBT, kręgi środowisk homoseksualnych, tęczowych, uzyskują ogromne wsparcie właśnie w tych kręgach decydenckich – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.

Według niemieckiej minister sprawiedliwości określenie „divers” da poczucie godności i „pozytywną tożsamość” tym, którzy nie poczuwają się do przynależności do którejś z płci.

Ta kontrowersyjna zmiana to nie koniec. Niemiecki rząd zapowiada kolejną ustawę, która ma przygotować nowoczesne uregulowania dotyczące osób interseksualnych i transseksualnych, służące rzekomemu „uznaniu i umocnieniu różnorodności płciowej”.

– To jest absolutnie forma nowoczesnej dyktatury, dyktatury totalitarnej, która zmienia całkowicie nasze społeczeństwo. Tej dyktaturze musimy wszelkimi sposobami stawiać opór – podsumował ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

RIRM

drukuj