fot. wikipedia

Niemcy: TK odrzucił apelację organizacji NABU w sprawie budowy Nord Stream II

Niemieckiej organizacji ochrony środowiska NABU nie udało się zablokować budowy gazociągu Nord Stream II – pisze agencja DPA (Deutsche Presse-Agentur). Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe odrzucił w czwartek apelację NABU od wyroku sądu niższej instancji w tej sprawie.

NABU (Naturschutzbund Deutschland) złożyła 11 maja wniosek w Wyższym Sądzie Administracyjnym w Greifswaldzie o sądowy nakaz wstrzymania budowy gazociągu Nord Stream II. Sąd odrzucił wniosek.

Po tej decyzji ekolodzy skierowali sprawę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego kwestionując orzeczenie sądu niższej instancji. Trybunał oddalił jednak skargę NABU, argumentując – jak przekazała agencja – że organizacja nie wyjaśniła w wystarczającym stopniu swojego stanowiska.

15 maja spółka Nord Stream II rozpoczęła w Niemczech budowę drugiego dwunitkowego gazociągu z Rosji po dnie Bałtyku równoległego do istniejącego już gazociągu Nord Stream.

Nord Stream II to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Morze Bałtyckie z Wyborga w Rosji do Greifswaldu w Niemczech. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku, gdyż w następnym roku Rosja zamierza znacznie ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się projektowi.

Nord Stream II ma biec równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w tym projekcie są zachodnie firmy energetyczne: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Rosyjski Gazprom zapowiada, że po wybudowaniu Nord Stream II tranzyt przez Ukrainę może być utrzymany w „pewnej skali”, przy czym strona ukraińska powinna uzasadnić „celowość ekonomiczną nowego kontraktu” tranzytowego.

NABU jest jednym z najstarszych stowarzyszeń ochrony przyrody w Niemczech – jak podaje na swojej stronie internetowej. Organizacja ma ponad 620 tys. członków i sponsorów.

PAP/ RIRM

drukuj