fot. PAP/Paweł Supernak

Nielegalna komisja śledcza do spraw Pegasusa miała przesłuchać Zbigniewa Ziobrę, ale jej członkowie uciekli z własnych obrad, zanim były minister sprawiedliwości dotarł do Sejmu

Zbigniew Ziobro został w piątek siłowo doprowadzony do Sejmu. Mimo że policja przywiozła byłego ministra na posiedzenie nielegalnej komisji śledczej do spraw Pegasusa, to politycy układu rządzącego nie chcieli go przesłuchać.

W piątek około godz. 10:30 Zbigniew Ziobro wyszedł ze studia Telewizji Republika, gdzie udzielał wywiadu.

– Panie ministrze, mamy bardzo dużo pytań – mówiła dziennikarka.

– Wiem, ale muszę podejść od panów policjantów – odpowiedział Zbigniew Ziobro.

Wcześniej policja pojawiła się w domu polityka w Jeruzalu i w warszawskim mieszkaniu, ale tam nie zastały byłego ministra.

– My te czynności podejmujemy w odniesieniu do konkretnej osoby – przekonywali policjanci.

Przed siedzibą stacji telewizyjnej były minister sprawiedliwości – zgodnie z wyrokiem sądu – oddał się w ręce policji.

– Informuje Pana, że Sąd Okręgowy w Warszawie 27 stycznia wydał nakaz zatrzymania Pana i doprowadzenia do budynku komisji sejmowej – informował mł. insp. Mariusz Stoczkowski, zastępca komendanta rejonowego policji Warszawa I.

– To jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego – tutaj mam jego wydruk – on delegalizuje tenże twór, jakim była komisja śledcza ds. Pegasusa – dodał Zbigniew Ziobro.

Policja zabrała Zbigniewa Ziobro do samochodu i odjechała w kierunku Sejmu.

Kilkanaście minut przed godziną 11:00 Zbigniew Ziobro dotarł do Sejmu.  W tym czasie trwało posiedzenie nielegalnej komisji śledczej ds. Pegasusa. Posłowie uznali, że Zbigniew Ziobro nie stawił się przesłuchanie, w pośpiechu przegłosowali wniosek o 30 dniowy areszt byłego ministra i zakończyli spotkanie.

– Na tym zamykam dzisiejsze obrady. Dziękuję uprzejmie! – akcentowała Magdalena Sroka, przewodnicząca nielegalnej komisji śledczej do spraw Pegasusa.

Minister Zbigniew Ziobro przekonuje, że przed wejściem na posiedzenie komisji zatrzymała go Straż Marszałkowska. Takie polecenie miała wydać przewodnicząca Magdalena Sroka.

– Byłem gotowy zmierzyć się z tymi wybitnymi członkami komisji, ale Donald Tusk widać, że jest miękiszonem – powiedział Zbigniew Ziobro.

Nielegalna komisja zwróci się do Prokuratura Generalnego, aby ten zawnioskował do sejmu o uchylenie immunitetu Zbigniewa Ziobro i zgodę na areszt.

– My z całą pewności zrealizujemy przesłuchanie pana Ziobry, ponieważ jest on bardzo ważnym świadkiem – oznajmił Marcin Bosaki, poseł KO.

Następnie sprawą zajmie się sąd. Zdaniem adwokat Violetty Lis decyzja może być tylko jedna z uwagi na to, iż mamy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który zdelegalizował komisje.

– Oczywistym dla prawnika jest, że powinien z hukiem zostać oddalony taki wniosek – mówiła Violetta Lis.

Niewykluczone, że znów dojdzie do zmanipulowania składu sędziowskiego. W sprawie niestawiennictwa Zbigniewa Ziobro na nielegalnej komisji w Sądzie Okręgowym w Warszawie dwukrotnie orzekała sędzia Ptaszek, mimo że inny sędzia został do spraw wylosowany. Nowe losowanie zarządzili nielegalnie powołani prezesi sądu apelacyjnego. Na początku grudnia siłowo został doprowadzony na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa były szef ABW, Piotr Pogonowski.

TV Trwam News

drukuj