fot. flickr.com

Niejasności przy budowie bulwarów w Warszawie

W budowę nadwiślańskich bulwarów w Warszawie zaangażowała się firma za którą stoją dwaj skazani za przestępstwa oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych – Krzysztof Werelich i Piotr P.  O sprawie informuje portal niezalezna.pl.

Związani z WSI biznesmeni miesiąc przed wygranym przetargiem weszli do rady nadzorczej firmy Hydrobudowa Gdańska. Byli również związani ze SKOK Wołomin.

Maciej Wąsik, radny sejmiku województwa mazowieckiego, podkreśla, że dziwny jest fakt, że przetarg wygrywa bankrutująca firma.

– Należałoby się przyjrzeć, czy tak naprawdę urzędnicy przypadkiem nie przymknęli oczu na pewne zjawiska, które działy się w tamtej chwili. Firma przystępując do przetargu musi udokumentować możliwość wykonania takiego zlecenia. Chociażby zdolność kredytową. Jest pytanie czy firma dobrze udokumentowała te rzeczy. Z tego co wiem, Warszawa na bulwary nadwiślańskie wydała ok. 150 mln. złotych, z czego jedynie część poszła do Hydrobudowy. Opozycja bardzo mocno patrzyła na ręce pani Hannie Gronkiewicz-Waltz, żeby ta inwestycja mogła być dokończona w sposób normalny. Jak wiemy, bulwary nie są dokończone. Tam jest nadal jeden wielki plac budowy – powiedział Maciej Wąsik.

We wrześniu 2012 r. przetarg wart 123 mln zł na budowę bulwarów na lewym brzegu Wisły w Warszawie wygrała Hydrobudowa Gdańsk.

Jak pisał w lutym bieżącego roku Wojciech Cieśla w jednym z tygodników – pieniądze Hydrobudowy Gdańsk prawdopodobnie trafiały na Cypr.

RIRM

drukuj