Niebezpieczna ofensywa ideologiczna lewicy w PE

Lewica w PE przystępuje do kolejnej ofensywy ideologicznej – alarmuje prof. Ryszard Legutko. Sprawa dotyczy odrzuconego miesiąc temu raportu Estreli, który dotyczył zaangażowania UE w upowszechnienie m.in. tzw. aborcji czyli zabijania dzieci nienarodzonych.

Raport zakładał też refundację antykoncepcji, obowiązkową edukację seksualną dla uczniów szkół podstawowych i dostępu do aborcji dla młodzieży bez zgody rodziców.

W Strasburgu posłowie zajmowali się tymi kwestiami w związku ze złożeniem przez Komisję Europejską oświadczenia o niedyskryminacji w ramach zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw w tej dziedzinie.

Sprawa ta pokazuje, że lewica w PE chce złamać zasadę subsydiarności – mówi europoseł prof. Ryszard Legutko.

– To pokazuje, że ta strona lewa jest bardzo silna, bo co prawda to oświadczenie do niczego nie zaprowadziło, do żadnej rezolucji parlamentu, ale widać, że oni nie odpuszczają. Nie przyjmują tej wiadomości,    że ten raport Estreli padł. To jest kolejna ofensywa ideologiczna. Co z tego wynika? Przede wszystkim oni chcą raz na zawsze złamać zasadę subsydiarności. Była ona podstawowym warunkiem, doprowadziła do upadku raportu Estreli czyli mówiąc wprost zasada, z której by wynikało, że takie rzeczy są rozstrzygane na poziomie krajowym – zaznacza prof. Ryszard Legutko.

Prof. Ryszard Legutko dodaje, że w tym kontekście mamy też do czynienia z pewnym fałszerstwem terminologicznym.

– Co mówią o aborcji w kontekście tzw. „zdrowia seksualnego”, albo „zdrowia reprodukcyjnego”. Jeżeli ktoś przyjmuje taki język, to oznacza, że usuwanie ciąży, zabicie płodu, dziecka nienarodzonego to operacja zdrowotna porównana z wycięciem wyrostka robaczkowego. I to jest ten język, którego oni używali, to ten język, który powoli, ale staje się oficjalnym językiem UE. To bardzo niebezpieczne – ocenia europoseł.

RIRM 

drukuj