fot. PAP/Irek Dorożański/DWOT

Nie widać końca kryzysu na wschodniej granicy

W pobliżu Kuźnicy migranci z pomocą białoruskich służb budują obozowisko. Z żołnierzami, funkcjonariuszami Straży Granicznej i policjantami, w związku z sytuacją na granicy, spotkał się dziś prezydent Andrzej Duda.

Napór na polsko-białoruską granicę nie słabnie.

– Ostatniej doby udaremniliśmy 223 próby nielegalnego przekroczenia granicy. Zatrzymaliśmy 3 osoby – 2 obywateli Iraku i 1 obywatela Syrii. Te osoby będą ubiegały się o ochronę międzynarodową w Polsce – poinformowała mjr Katarzyna Zdanowicz, rzecznik Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

Kryzys migracyjny najbardziej daje się we znaki mieszkańcom gmin przygranicznych. Od ponad dwóch miesięcy trwa tam stan wyjątkowy.

– Z rozmów z mieszkańcami wynika, że rzeczywiście jest to sytuacja niecodzienna, która nie miała miejsca u nas do tej pory – wskazała Ewa Kulikowska, burmistrz Sokółki.

W pobliżu Kuźnicy koczuje ponad 1 tys. migrantów. Spora grupa przekroczyła przejście graniczne po stronie białoruskiej. Zostali zatrzymani przez polskie służby.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że po białoruskiej stornie powstaje obóz. Tamtejsi strażnicy zaopatrują migrantów w materiały m.in. w drewno.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1459085991667539970

Białorusini stosują też coraz to nowsze metody prowokacji.

– Ostatniej doby nową metodą było kierowanie wiązki lasera światła zielonego w stronę służb znajdujących się po naszej stronie, przez służby białoruskie – mówił rzecznik Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

Trudno przewidzieć jak sytuacja na wschodzie Polski wyglądałaby, gdyby nie 180 km tymczasowego ogrodzenia oraz polskie służby.

– Szczególnie teraz, gdzie zostały zwiększone siły Wojska Polskiego, Policji i Straży Granicznej mieszkańcy czują się o wiele bezpieczniej – ocenił Tadeusz Tokarewicz, wójt gminy Szudziałowo, w której obowiązuje stan wyjątkowy.

Na granicy pracuje obecnie 15 tys. żołnierzy oraz setki funkcjonariuszy Policji i Straży Granicznej. Wczoraj, po obchodach Święta Niepodległości w Warszawie, prezydent Andrzej Duda pojechał na Podlasie i spotkał się z polskimi służbami.

– Dziękuję Wam, że stoicie na straży. Pilnujecie naszych interesów w UE, ale przede wszystkim pilnujecie naszych zobowiązań. Jesteśmy narodem, który ma honor i jeśli podjęliśmy zobowiązania, to je realizujemy. Dziękuję Wam za to, że możemy je realizować dzięki Wam – podkreślił Andrzej Duda, prezydent RP.

Dziś prezydent Andrzej Duda razem z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem był w 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Olsztynie.

– Za tę północną część białoruskiej granicy odpowiada właśnie dowództwo 16 dywizji Zmechanizowanej, a więc to stąd sprawa, która dotyczy udziału Wojska Polskiego, jest koordynowana – powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.

Prezydent oraz minister obrony omówili z żołnierzami ewentualne scenariusze, na jakie musimy być przygotowani.

– Dołożymy wraz z panem ministrem wszelkich starań, aby ta służba odbywała się jak najsprawniej, jak najbezpieczniej i w jak najbardziej godnych warunkach – zapewnił prezydent RP.

Polscy funkcjonariusze strzegą nie tylko polskiej granicy, ale granicy całej UE. Stąd propozycja Komisji Europejskiej, aby na ochronę granicy z Białorusią w budżecie Wspólnoty znalazło się w przyszłym roku dodatkowe 25 mln euro.

 

TV Trwam News

drukuj