fot. pixabay.com

Nie ma porozumienia ws. wolnej Wigilii

Nie ma porozumienia między pracodawcami a pracownikami co do ustanowienia Wigilii dniem wolnym od pracy. Dyskusja o społeczno-ekonomicznych skutkach wdrożenia zmian odbyła się w poniedziałek na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Projekt Lewicy przewiduje, że 24 grudnia byłby dniem wolnym od pracy dla wszystkich pracowników, również tych w placówkach handlowych.

Pracodawcy argumentowali m.in., że tempo prac nad przepisami jest zbyt szybkie, a w wyniku ich wprowadzenia przedsiębiorcy poniosą zbyt duże straty. Z kolei przedstawiciel związkowców, Eryk Kościk, zaznaczył na komisji, że strona społeczna w pełni popiera wolną Wigilię.

Ten dzień jest dla nas szczególnie ważny, dlatego że wzmożony ruch w handlu zaczyna się już dwa lub trzy tygodnie wcześniej. Dwa lub trzy tygodnie wzmożonego kupowania, to dla nas czas wzmożonego towarowania. Sam pracuję jako kasjer, jako pracownik hali, sam wykładam towary, więc dla mnie ten czas dwóch, trzech tygodni przed świętami jest czasem tak wyczerpujący, że na sam koniec, w Wigilię, żeby dojechać do miasta rodzinnego położonego 300 km od Warszawy, dojeżdżam ledwo żywy – wyjaśnił Eryk Kościk.

Pierwsze czytanie projektu w Sejmie odbyło się 8 listopada. Izba zdecydowała o skierowaniu przepisów do sejmowych komisji. Lewica chce, aby wolna od pracy była już tegoroczna Wigilia. Projekt popiera m.in. prezydent Andrzej Duda.

RIRM

drukuj