fot. freepik.com

„ND”: Niemcy zaliczają media do sektorów strategicznych. Rząd nie pozwoli na ich przejęcie przez zagranicę

Niemcy uznały media jako sektor strategiczny i nie pozwalają na jego przejęcie przez zagranicę. Rozporządzenie w tej sprawie gabinet Angeli Merkel przyjął na ostatnim posiedzeniu przed Świętami Bożego Narodzenia.     

Dokładnie dotyczy ono kontroli inwestycji w wybranych gałęziach gospodarki. Już 10 proc. udziału kapitału spoza UE wystarczy, by rząd mógł zainterweniować. Wcześniej próg wynosił 25 proc.

Przepisy w tym zakresie są w Niemczech nowelizowane po raz drugi w ostatnich dwóch latach – napisał „Nasz Dziennik”. Uregulowania wychodzą naprzeciw nowym dyrektywom unijnym. Bruksela proponuje wspólne zasady kontroli zagranicznych inwestycji.

Obecnie niemiecki rynek prasowy jest największym w Europie. W ubiegłym roku sprzedawało się tam ponad 14 mln egzemplarzy dzienników.

Dr Hanna Karp, medioznawca, podkreśla, że nasi zachodni sąsiedzi mają bardzo dużą świadomość znaczenia rodzimego kapitału.

Nie tylko politycy niemieccy, którzy budują różnego rodzaju regulacje dot. mediów, mają świadomość znaczenia mediów, bo działają przecież we własnym interesie, ale także społeczeństwo niemieckie jest bardzo uczulone na tę kwestię. Trudno wyobrazić sobie sytuację analogiczną do tej, jaka panuje w Polsce w samych Niemczech. Nie wyobrażam sobie, żeby Niemcy zaakceptowali stan mediów, jaki panuje w Polsce, jeżeli chodzi np. o prasę drukowaną – tygodniki, dzienniki opiniotwórcze, bo w Polsce tak mocno dominuje kapitał niemiecki – zaznacza dr Hanna Karp.

Dr Hanna Karp uważa, że nowe regulacje w Niemczech powinny być silnym sygnałem dla naszych rządzących w kontekście repolonizacji mediów.

Obecnie ten temat nie jest poruszany. Europoseł dr Zbigniew Kuźmiuk powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że kwestia powinna wrócić pod dyskusję w następnej kadencji Sejmu.

RIRM

drukuj