fot. flickr.com

Nawet 90 bocianów może zimować w Przemyślu

Nawet 90 bocianów może spędzić tegoroczną zimę w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu (Podkarpackie). „Aktualnie przebywa u nas 70 tych ptaków” – mówi PAP lekarz weterynarii ośrodka Radosław Fedaczyński.

Przemyska klinika dla zwierząt rozpoczęła już coroczną akcję „Pomóż bocianom przetrwać zimę”.

„Ich utrzymanie w okresie zimowym kosztuje ośrodek ponad 20 tys. zł” – dodał Fedaczyński.

„W tej chwili najbardziej potrzeba słomy i siana. Są one konieczne do wyścielenia ogrzewanych półotwartych pomieszczeń, gdzie zimują bociany” – zauważył.

Lekarz weterynarii przypomniał, że do fundacji prowadzącej ośrodek można też przynosić mrożone mięso, ryby, karmę dla kotów i psów, wpłacać pieniądze. W mroźne dni bociany zjadają blisko 30 kg mięsa lub ryb.

„Apel kierujemy do wszystkich; zarówno mieszkańców Przemyśla i okolicznych miejscowości, jak i regionu” – podkreślił Fedaczyński.

Obecnie w Przemyślu przebywa 70 bocianów. Są to osobniki, które mają np. złamane kończyny; niektóre z nich zostały porażone prądem po zderzeniu z linią energetyczną, jeszcze inne spadły z gniazda lub zostały postrzelone przez kłusowników. Wszystkie były lub są leczone w przemyskiej placówce.

Do tej grupy za kilka tygodni dołączy co najmniej 20 ptaków.

„Otrzymujemy wiele sygnałów o pozostałych w kraju bocianach. Na zimowanie nie odlatują zazwyczaj osobniki chore, słabe lub stare” – zaznaczył lekarz weterynarii.

Jednak ich wyłapywanie będzie możliwe dopiero na przełomie października i listopada; po nastaniu pierwszych przymrozków. Obecnie większość z nich swobodnie wędruje po polach. Jest sprzyjająca pogoda i mają sporo pokarmu. Do pojawienia się ochłodzenia nie ma dla nich zagrożenia.

Poza bocianami zimę w Przemyślu spędzą również m.in. wilk, orzeł przedni, myszołowy, sarny. Działający jako fundacja Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu powstał na początku lat 90. ubiegłego wieku. Trafiają do niego poszkodowane ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia.

PAP/RIRM

drukuj