fot. Grzegorz Wołoszczak

[NASZ TEMAT] G. Wołoszczak: Major L. Deniziak był bardzo skromnym człowiekiem, który przeżył i doświadczył w życiu wiele złego. Był cały czas pogodny oraz życzliwy, zwłaszcza dla młodzieży  

Major Lucjan Deniziak, ps. „Orzeł”, był bardzo skromnym człowiekiem, który przeżył i doświadczył w życiu wiele złego. Był cały czas człowiekiem pogodnym oraz życzliwym, zwłaszcza dla młodzieży. Bardzo mnie zasmuciła wiadomość o jego śmierci – mówił Grzegorz Wołoszczak, przyjaciel majora Lucjana Deniziaka, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

W wieku 94 lat zmarł w Lidzbarku Warmińskim major Lucjan Deniziak, ps. „Orzeł” – żołnierz Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, aresztowany przez komunistyczne władze w 1947 r. i skazany na 8 lat więzienia. [czytaj więcej]

– Majora Lucjana Deniziaka poznałem kilka lat temu i od tego czasu wszędzie, gdzie tylko mogłem, jeździłem z nim na różne uroczystości, np. związane z obchodami Dnia Żołnierzy Wyklętych (1 marca). Major był bardzo skromnym człowiekiem, który przeżył i doświadczył w życiu wiele złego. Był cały czas człowiekiem pogodnym oraz życzliwym, zwłaszcza dla młodzieży. Bardzo mnie zasmuciła wiadomość o jego śmierci – powiedział Grzegorz Wołoszczak.

Major Lucjan Deniziak był ostatnim żołnierzem 3. Wileńskiej Brygady.

– Są pewne rzeczy, o których nie mogę powiedzieć, bo obiecałem panu Lucjanowi. W naszych podróżach mieliśmy dużo czasu, żeby rozmawiać. Opowiadał mi o swojej działalności, ale niektórych rzeczy niestety nie mogę powiedzieć, bo są zbyt okrutne – zaznaczył przyjaciel majora Lucjana Deniziaka.

W 1947 r. major był aresztowany przez komunistyczne władze i został skazany na 8 lat więzienia.

– Najbardziej wzburzyła mną opowieść o tym, jak trafił na 72 godziny do karceru wodnego. Było to dla mnie, dla człowieka, który znał to tylko z opowiadań, bardzo traumatyczne przeżycie. To było coś okropnego – stwierdził Grzegorz Wołoszczak.

W 2017 r. major Lucjan Deniziak, ps. „Orzeł” był jednym z dwóch kombatantów Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych.

– 11 listopada 2020 roku byłem z majorem na Marszu Niepodległości. Miałem zaszczyt i honor opiekować się panem majorem. Major i jeszcze dwóch kombatantów (jako ludzie starsi) nie mogli przejść całej trasy Marszu Niepodległości, więc został dla nich podstawiony samochód z okresu II wojny światowej. W czasie gdy przebijaliśmy się przez tłum, gdybym tylko powiedział, poprosił ludzi, to by ten samochód podnieśli i przenieśli przez całą trasę. [Marsz Niepodległości] to była bardzo piękna uroczystość. Pan major się wzruszył, dostawał wiele braw. Był naprawdę wspaniałym człowiekiem i będzie mi go brakowało, już mi go brakuje – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

W 2018 r. major Lucjan Deniziak został odznaczony przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2020 r. Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Uhonorowano go również Medalem Pro Bono Poloniae, przyznawanym przez szefa Urzędu ds. Kombatantów osobom zasłużonym w upowszechnianiu wiedzy o historii walk niepodległościowych i postaw patriotycznych. W maju 2020 r. na wniosek 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej otrzymał akt mianowania na stopień majora.

– W 2020 roku pan major został uhonorowany Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości przez pana prezydenta Andrzeja Dudę. Miałem zaszczyt być na tej uroczystości. Zajmowałem się innym kombatantem, ale pan major mnie wypatrzył z tłumu i robiliśmy sobie z prezydentem Andrzejem Dudą zdjęcia – wspominał przyjaciel majora Lucjana Deniziaka.

23 listopada 2020 roku (w poniedziałek) w wieku 94 lat zmarł major Lucjan Deniziak, ps. „Orzeł”

– Uroczystości pogrzebowe śp.majora Lucjana Deniziaka odbędą się 26 listopada (w czwartek) w Lidzbarku Warmińskim. O godz. 11:30 ciało pana majora będzie wystawione w Domu Pogrzebowym Dory, Józefa Herbaczonek. O godz. 13.30 zostanie wprowadzona trumna do kościoła pw. św. Piotra i Pawła – podsumował Grzegorz Wołoszczak.

Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył będzie ks. kap. Marek Rycio. Po Eucharystii nastąpi pogrzeb na cmentarzu komunalnym w Lidzbarku Warmińskim.

Karolina Gierat/radiomaryja.pl

  

drukuj