„Nasz Dziennik”: Lawinowo wzrasta liczba przechowywanych zarodków ludzkich powstałych w wyniku procedury in vitro
Lawinowo wzrasta liczba przechowywanych zarodków ludzkich powstałych w wyniku procedury in vitro. O sprawie poinformował „Nasz Dziennik”. Z informacji uzyskanych przez gazetę wynika, że w 2023 roku w magazynach klinik znajdowało się 159 tysięcy zamrożonych zarodków, a rok później liczba ta wzrosła do 198 tysięcy.
W 2024 roku przybyło blisko 40 tysięcy dzieci w najwcześniejszej fazie rozwoju, którym zablokowano prawo do życia.
Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka, wskazała, że zamrożone zarodki znajdują się w stanie zawieszenia – z jednej strony nie pozwala im się żyć i rozwijać, a z drugiej nie pozwala im się umrzeć.
– Standardowo w jednej procedurze nie można tworzyć więcej niż sześć ludzkich zarodków. Kobieta nie chce raczej być w ciąży mnogiej. Ciąża bliźniacza jest już przecież uznawana za ciążę wysokiego ryzyka. Z góry mamy założenie, że po prostu poczynamy więcej dzieci. Na najwcześniejszym etapie życia dzielimy ludzi na lepszych i gorszych, na chcianych i niechcianych. Zarodki, o których decydujemy, że nie zostaną poddane transferowi do macicy, są umieszczane w termosach z ciekłym azotem w temperaturze -196 stopni. Rodzice mogą po taki zarodek wrócić, ale praktyka życia pokazuje, że nawet jeżeli procedura in vitro nie była udana, lepiej jest wytworzyć świeże zarodki, które będą miały większą szansę na implantację – wyjaśniła Magdalena Guziak-Nowak.
Polskie prawo przewiduje, że jeśli para nie wykorzysta tzw. nadliczbowych zarodków powołanych do istnienia w procedurze in vitro ani nie przekaże ich innej parze, to muszą być one przechowywane przez 20 lat. Po tym czasie trafią do adopcji.
radiomaryja.pl



