By Andrzej Barabasz (Chepry) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=25619232

Narodowy Bank Polski przedstawił raport dotyczący sytuacji polskiej gospodarki

Z Narodowego Banku Polskiego płyną dobre i złe wieści o naszej gospodarce. W tym roku czeka nas znaczący wzrost gospodarczy. Obecny będzie także wzrost inflacji. Optymizmem napawa fakt, że mamy najniższe bezrobocie w Europie.

Trwający kryzys pandemiczny wstrząsnął światową gospodarką. W Polsce największe straty ponosi sektor usługowy, który jest dotknięty lockdownem. Piotr Szpunar, Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego, podkreślił, że polska gospodarka prezentuje się dość dobrze na tle innych krajów Unii Europejskiej.

– Polska gospodarka okazała się być o wiele bardziej odporna na szok związany z pandemią, niż wcześniej można było się spodziewać, a także o wiele bardziej odporna niż większość krajów Unii Europejskiej – wskazał Piotr Szpunar.

Narodowy Bank Polski przedstawił raport zawierający tzw. centralną ścieżkę projekcji inflacji i PKB. NBP prognozuje wzrost gospodarczy na ten rok w wysokości 4,1 proc., a na przyszły na poziomie 5,4 proc. To między innymi efekt działań antykryzysowych rządu.

– Cały czas jesteśmy pod wpływem pandemii, ale dzięki silnej reakcji po stronie polityki fiskalnej, która została wsparta polityką pieniężną, udało się wyeliminować ekstremalne scenariusze – powiedział Piotr Szpunar.

W gospodarce widać trend poprawy, choć wiele wskaźników nie wróciło do poprzednich wartości. W swoim raporcie NBP podniósł swoje prognozy inflacji na ten i przyszły rok.

– W tym roku inflacja nadal będzie podbita przez czynniki regulacyjne i czynniki jednorazowe, które wynikły w zeszłym roku z tym, co nazywamy opłatami covidowymi – stwierdził Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.

Tym, co znacząco wpływa na inflację, są ceny energii. Na ich wzrost wpływ mają rosnące koszty unijnych uprawnień do emisji CO2 i coraz wyższe ceny ropy na świecie. Najnowsze prognozy ekonomistów NBP sugerują, że przez najbliższe trzy lata ceny będą rosły średnio w tempie około 3 proc. Skutki inflacji odczują obywatele.

– W krótkim okresie czasu jako ten negatywny czynnik na pewno odczują konsumenci, którzy będą musieli więcej zapłacić za dobra, które będą chcieli kupować, a na pewno nie zrekompensują tego tak szybko rosnące płace – mówił Krzysztof Machaczka.

Wskaźnik wzrostu gospodarczego oraz inflacji jest ściśle związany z kryzysem pandemicznym – wskazał zastępca dyrektora Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP, Jacek Kotłowski.

– Głównym obszarem niepewności jest pandemia. Mamy inne obszary niepewności, które istniały przed wybuchem pandemii, ale rzeczywiście pandemia dominuje. Zmienność PKB i inflacji na skutek pandemii jest nieporównywalnie większa niż na skutek innych czynników – oznajmił Jacek Kotłowski.

Według najnowszych danych Eurostatu to właśnie Polska wśród krajów Unii Europejskiej ma najniższą stopę bezrobocia – 3,2 procent. Natomiast według polskiego pomiaru jest to między 6,1-6,2 procent. Premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że większość polskich firm wychodzi obronną ręką z pandemii.

– Wychodzimy z pandemii powoli. Jesteśmy poobijani, ale nie pokonani. Ważne jest, żeby wiedzieć, że udało nam się w ogromnej większości przedsiębiorstw zachować, utrzymać, a nawet rozwinąć miejsca pracy. To jest rzecz, na której nam najbardziej zależało – podsumował Mateusz Morawiecki.

TV Trwam News

drukuj