Napięcia polityczne na Węgrzech przed wyborami. Prof. I. Molnar: To mogą być wybory cywilizacyjne
Sytuacja polityczna na Węgrzech pozostaje napięta. We wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Imre Molnar wskazuje, że najbliższe wybory parlamentarne mogą przesądzić nie tylko o tym, w jakim kierunku politycznym pójdą Węgry, ale i o szerszym kontekście cywilizacyjnym.
Atmosfera ostatnich dni kampanii wyborczej na Węgrzech – jak relacjonuje rozmówca Radia Maryja – odbiega od tej z poprzednich lat. Profesor nie ukrywa, że skala napięcia jest wyjątkowa. Historyk zwraca uwagę, że chodzi zarówno o politykę społeczną, jak i kierunek rozwoju gospodarczego oraz tożsamościowego państwa.
– Nigdy wcześniej nie doświadczaliśmy atmosfery podobnej do obecnej sytuacji. Być może dlatego, że wybory, które przed nami, to są nie tylko wybory polityczne, ale i – coraz więcej analityków to zauważa – są to także wybory cywilizacyjne. Cały trend cywilizacyjny może być zmieniony przez rezultat tych wyborów. Najwięcej się dyskutuje o tym, że nie będzie kontynuacji tej polityki stabilizacyjnej, która była głównym punktem polityki Viktora Orbana – podkreśla prof. Imre Molnar.
Profesor zwraca przy tym uwagę na charakter kampanii wyborczej prowadzonej przez przeciwników rządu. Jego zdaniem dominuje w niej przekaz negatywny, skoncentrowany na krytyce urzędującego premiera, bez wyraźnej alternatywy programowej.
– Tutaj musimy przypomnieć, że 16 lat rządów premiera Orbana i jego polityka społeczna, kierowana na poprawę katastrofalnej sytuacji demograficznej, również na poprawę katastrofalnej sytuacji gospodarczej, która była podczas poprzednich rządów lewicowo-liberalnych, była takim głównym nurtem premiera Orbana. Głównym jego celem była stabilizacja społeczeństwa, zwiększenie dziedzictwa, wsparcie tradycyjnego modelu rodzinnego itd. To wszystko może być zmienione, jeżeli chrześcijańska demokracja nie wygra tych wyborów. Niestety opozycja krytykuje Viktora Orbana i jego rząd (…), ich kampania jest wyłącznie ukierunkowana na zniszczenie Orbana, na krytykowanie Orbana. Ta kampania jest podobna do kampanii antykaczyńskiej w Polsce. To samo widzimy teraz na Węgrzech – zauważa gość „Aktualności dnia”.
W rozmowie pojawia się również kontekst międzynarodowy – w tym wizyta J. D. Vance’a w Budapeszcie oraz sygnalizowane wsparcie ze strony Donalda Trumpa. Zdaniem byłego dyplomaty będzie to jednak miało ograniczony wpływ na decyzje wyborców, bo ich postawy są już w dużej mierze ukształtowane – ocenia.
– Z perspektywy wyborów ja nie widzę jakiegoś bardzo dużego znaczenia czy owoców tej wizyty. Sądzę, że linie frontowe już są zabetonowane na jednej i na drugiej stronie. (…) Oczywiście jest to wsparcie, które jest bardzo ważne (…), natomiast polityka Donalda Trumpa w ostatnich czasach, szczególnie wojna przeciwko Iranowi, jest mocno krytykowana – podkreśla prof. Imre Molnar.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
Cała rozmowa z prof. Imre Molnarem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




