fot. pl.wikipedia.org

Naloty na szpital w Aleppo, co najmniej 27 zabitych 

Co najmniej 27 osób zginęło w nalotach przeprowadzonych w nocy ze środy na czwartek na szpital w kontrolowanej przez syryjskich rebeliantów części Aleppo – informują działacze opozycji i ochotnicy prowadzący akcję ratunkową.

Organizacja Lekarze bez Granic, która wspierała ten szpital, twierdzi, że wśród ofiar śmiertelnych jest personel medyczny i co najmniej 14 pacjentów. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka zginęło m.in. troje dzieci i ostatni pediatra, który pracował w opanowanej przez rebeliantów części miasta.

Syryjska Obrona Cywilna – organizacja ratowników zwanych też Białymi Hełmami – poinformowała, że szpital al-Kuds w Aleppo i okoliczne budynki były w nocy ze środy na czwartek atakowane z powietrza czterokrotnie.

Według Obserwatorium, które ma siedzibę w Wielkiej Brytanii, ale dysponuje siecią obserwatorów w Syrii, w ciągu minionych sześciu dni w nalotach sił reżimu syryjskiego na Aleppo zginęło 84 cywilów, a prowadzony przez rebeliantów ostrzał artyleryjski kontrolowanej przez reżim części miasta spowodował śmierć 49 cywilów.

Specjalny mediator ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura powiedział w środę wieczorem, że rozejm w Syrii, który obowiązuje formalnie od 27 lutego, „znalazł się w wielkim niebezpieczeństwie”. Zdaniem syryjskiej opozycji i rebeliantów rozejm w praktyce już nie funkcjonuje, gdyż jest łamany przez siły wierne reżimowi prezydenta Baszara el-Asada.

PAP/RIRM

drukuj