fot. PAP/EPA

Nagranie z ataku na kryjówkę przywódcy ISIS

Stany Zjednoczone opublikowały nagranie z ataku na kryjówkę Abu Bakra al-Baghdadiego. Przywódca samozwańczego Państwa Islamskiego zginął 26 października.

– Agencja Wywiadu przeprowadziła analizę i porównanie z DNA. Zdobyliśmy próbkę, gdy Baghdadi był w więzieniu Camp Bucca w Iraku w 2004 roku – mówił szef Centralnego Dowództwa USA gen. Kenneth F. McKenzie.

Gdy Bagdadi wysadzał się w powietrze, zabił także dwójkę swoich dzieci.

– Wczołgał się do dziury z dwójką małych dzieci  i wysadził się w powietrze, podczas gdy jego ludzie pozostali na miejscu. Możecie wywnioskować, jakie osoby tak postępują – podkreślał gen. Kenneth F. McKenzie.

O tym, jak wyglądały ostatnie chwile Baghdadiego, mówił także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

– Zginął jak pies i tchórz. Skomlał, krzyczał i płakał – wskazał Donald Trump.

Zabicie al-Baghdadiego to nie koniec wojny z samozwańczym Państwem Islamskim. Zginął lider i jego następca, zginęła nieznana dotąd liczba bojowników, ale organizacja wciąż istnieje i nigdy nie wiadomo, kiedy znów się uaktywni.

– Zabicie lidera ISIS to bardzo duży krok naprzód, to było symbolicznym zwycięstwem. Myślę, że bardzo znaczącym dla Ameryki, wielkie dla świata, dla regionu. Ale na tym nie koniec, jest znacznie więcej do zrobienia – zaznaczył doradca prezydenta USA ds. Bliskiego Wschodu Jared Kushner.

Wiele do zrobienia, bo ISIS z pewnością znajdzie kolejnego lidera. Niewykluczone, że powstaną także nowe organizacje.

– Może to być jakiś katalizator dla innych grup, które będą chciały zaznaczyć swoją obecność pod tytułem pomszczenia swojego dawnego przywódcy – powiedział politolog prof. Aleksander Głogowski.

W zlokalizowaniu al-Baghdadiego miał pomóc były członek terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie.

TV Trwam News

drukuj