Na Podhalu trwa protest pod hasłem „Tak dla edukacji, nie dla deprawacji”
W Nowym Targu odbywa się dziś protest przeciwko w prowadzaniu do szkół tzw. edukacji zdrowotnej. Przedmiot ten ma być obowiązkowy od nowego roku szkolnego.
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, aby nowy przedmiot był obligatoryjny i zastąpił „Wychowanie do życia w rodzinie”. Pomysł budzi kontrowersje – jego przeciwnicy wskazali, że będzie to seksualizacja dzieci.
Manifestacja pod hasłem „Tak dla edukacji, nie dla deprawacji” rozpoczęła się w południe w parku miejskim w Nowy Targu. Organizatorzy liczą na zmianę stanowiska rządzących. Mówiła o tym Hanna Dobrowolska z Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, która współorganizuje protest.
– Bardzo wielu rodziców podkreśla, że nie pozwolą na to, by opresyjne państwo, wprowadzając przedmiot pod fałszywą flagą, sugerując, że służy on zdrowiu, w efekcie działało przeciwko zdrowiu, rozwojowi, bezpieczeństwu i moralności dzieci. Rodzice podkreślają, iż gdy przyjrzeli się temu bliżej, to zrozumieli, na czym polega cała manipulacja, jakiej zostali poddani. Nie chodzi tutaj o żadne zdrowie, bo treści zdrowotne powtarzają się w wielu przedmiotach. To, z czym rodzice zetknęli się po raz pierwszy, to propozycje zachowań choćby autoseksualnych, które kwalifikuje się jako norma od czwartej klasy szkoły podstawowej – wskazała Hanna Dobrowolska.
Podobne protesty odbyły się już m.in. w Warszawie, Łodzi, Rzeszowie i Gdańsku. Kolejne mają się odbyć m.in. w Szczecinie i Krakowie.
RIRM



