Muszynianka rozważa podjęcie dalszych kroków w celu zaspokojenia finansowych roszczeń od Słowacji

Muszynianka Sp. z o.o. rozważa podjęcie dalszych kroków prawnych, które pozwolą jej zaspokoić finansowe roszczenia w sporze arbitrażowym przeciw Słowacji – podała reprezentująca firmę kancelaria prawna. Pozew spółki z żądaniem odszkodowania za uniemożliwienie jej sprowadzania wody mineralnej ze Słowacji został w czwartek odrzucony przez trybunał arbitrażowy.

Prawnicy Muszynianki w komunikacie twierdzą, że „zważywszy na reakcję klienta oraz zasadniczą część wyroku uznajemy go za względny sukces, rozważając przy tym środki prawne, które pozwolą klientowi na zaspokojenie finansowe jego uznanych roszczeń”.

W komunikacie zwrócono uwagę, że trybunał arbitrażowy uznał swoją jurysdykcję, oddalając wszystkie zastrzeżenia jurysdykcyjne Słowacji oraz wniosek Komisji Europejskiej, a także oddalił wszelkie zarzuty co do dopuszczalności skargi, w tym najważniejszy dla polskiej spółki zarzut, dotyczący rzekomej nielegalności projektu inwestycyjnego.

Podkreślono także, że trybunał arbitrażowy przyznał Muszyniance rację, stwierdzając, że traktowanie jej w postępowaniu administracyjnym stanowiło „rażące i celowe zignorowanie słowackiego prawa administracyjnego i przejrzystości wymaganej od władz państwa, co stanowiło naruszenie standardu traktowania bezstronnego i słusznego”.

W komunikacie zaznaczono jednak, że trybunał uznał, iż zmiana konstytucyjna, która wprowadziła zakaz transgranicznego transportu wody rurociągami, nie stanowiła naruszenia dwustronnej umowy o popieraniu i ochronie inwestycji (BIT), czyli mieściła się w uprawnieniach regulacyjnych Słowacji.

„Ze względu na to stwierdzenie trybunał uznał, że Muszynianka nie mogła oczekiwać zgody na wydobycie i transport wody po wejściu w życie zmiany konstytucyjnej. Z tego względu Muszynianka nie otrzymała odszkodowania” – napisano.

Muszynianka zamierzała podjąć eksploatację wody mineralnej z położonego 800 metrów od polskiej granicy ujęcia w słowackiej gminie Legnawa. Miało się to odbywać za pomocą prowadzącego do Muszyny rurociągu. Władze Słowacji sprzeciwiły się temu argumentując, że na mocy jej konstytucji wody mineralne stanowią chronione naturalne zasoby państwa i mogą być eksportowane tylko w butelkach lub innych pojemnikach. Można by było temu zaradzić poprzez zbudowanie przez Muszyniankę przy ujęciu własnej rozlewni, jednak uznano takie rozwiązanie za nieopłacalne.

Spółka wystąpiła do słowackich władz z żądaniem wypłacenia jej odszkodowania, twierdząc, że wprowadzone do konstytucji zastrzeżenie jest sprzeczne z prawem międzynarodowym, jak też z polsko-słowacką umową o ochronie inwestycji. Według komunikatu zamieszczonego na stronie internetowej słowackiego ministerstwa finansów polskie roszczenia opiewały na 170 mln euro.

W czwartek słowackie ministerstwo finansów podało, że postępowanie arbitrażowe potwierdziło, iż wprowadzony do konstytucji zakaz „nie jest arbitralny i w żaden sposób nie narusza dwustronnej umowy o inwestycjach”. W komunikacie resortu oceniono, że orzeczenie wskazuje, iż Słowacja ma „prawo chronienia w pełnym zakresie swych zasobów naturalnych”.

PAP

drukuj