Musimy bronić katolickich mediów!

W poniedziałek o godz. 15.00 przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odbędzie się kolejny protest w obronie Telewizji Trwam, która została niesłusznie ukarana przez tę instytucję.

Wczoraj siedem katolickich zespołów parlamentarnych obradowało nad sposobami przeciwdziałania dyskryminacjom wobec mediów katolickich w Polsce. Owocem ich spotkania było przyjęcie wspólnego stanowiska, w którym wzywają KRRiT do respektowania praw katolików i uchylenia decyzji o ukaraniu Fundacji Lux Veritatis.

– Podczas wczorajszego spotkania Jan Dworak, przewodniczący KRRiT, nie odniósł się do kary, którą nałożył, i nie był w stanie wskazać słów, za które ukarał nadawcę Telewizji Trwam. Zadziwiające jest to, że przyznał, że nie zna wszystkich okoliczności tego wydarzenia, a skoro nie zna, to jak mający rzetelnie sprawować swoją funkcję urzędnik państwowy mógł wydać decyzję o tak wyjątkowo dotkliwej karze – mówił w dzisiejszych „Aktualnościach dnia” Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości.

Jak wykazała Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, wysokość kary nałożonej przez KRRiT stanowi 50 proc. miesięcznych wpływów z reklam. – To pokazuje okrucieństwo tej kary, która polega nie tylko na deprecjonowaniu Telewizji Trwam w oczach opinii publicznej, ale także ma finansowo zaszkodzić temu medium – wskazuje senator.

– Z toku całego przebiegu dyskusji wyraźnie było widać, że KRRiT stosuje różne miary wobec poszczególnych podmiotów. Przypomnę, że w jednej ze stacji komercyjnych pewna osoba jawnie nawoływała do spalenia tęczy, a KRRiT nie wymierzyła kary jej nadawcy. Pokazuje to pewne instrumentalizowanie narzędzi administracyjnych w postaci dotkliwych kar wobec nadawców katolickich. Jest to sytuacja wyjątkowo naganna, gdyż pokazuje takiego ducha zemsty – skoro musieliśmy dać koncesję na multipleks, to teraz będziemy gnębić dotkliwymi karami finansowymi – mówi Jan Maria Jackowski.

Oburzające jest to, że Fundacja Lux Veritatis nie została ukarana za konkretne słowa, ale za wrażenie, jakie mogły ono wywołać na widzach. Winą Telewizji Trwam jest rzekome „nawoływanie do przemocy” podczas relacji z ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. Ta decyzja jest skandaliczna, dlatego musimy się sprzeciwiać takiemu traktowaniu mediów katolickich. Idealną okazją do okazania solidarności z Fundacją będzie udział w poniedziałkowym proteście przed siedzibą KRRiT.

MPA/Nasz Dziennik.pl

drukuj