fot. twitter.com/MSWiA_GOV_PL

MSWiA odpowiada na zarzuty dot. podsłuchiwania S. Nowaka

Koordynator Służb Specjalnych i jednocześnie szef MSWiA Mariusz Kamiński zaprzecza sugestiom posłów Platformy Obywatelskiej jakoby Sławomir Nowak, w czasie współpracy ze sztabem wyborczym Rafała Trzaskowskiego, był podsłuchiwany. Sławomir Nowak jest podejrzewany o korupcję i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Sławomir Nowak, zanim został aresztowany, współpracował ze sztabem Rafała Trzaskowskiego. Zdaniem przewodniczącego PO Borysa Budki w tym czasie mógł być podsłuchiwany przez CBA. Jednak sprawa dotyczy okresu, kiedy pracował na Ukrainie jako szef Ukraińskiej Służby Drogowej.

– W związku z tym należy się zastanowić, co było prawdziwą intencją tego, że ta sprawa trwała tak długo. I czy możliwe jest to, że ta sprawa została wykorzystana do tego, by inwigilować polską opozycję – mówił Borys Budka, przewodniczący PO.

Na takie sugestie zareagował minister Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych i szef MSWiA.

„Kontroli operacyjnej nie stosowano po zakończeniu sprawowania przez Sławomira N. funkcji szefa ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych – Ukrawtodor, tj. po 1 października 2019 roku” – napisał Mariusz Kamiński w specjalnym oświadczeniu.

Minister uznał oskarżanie CBA o inwigilowanie sztabu Rafała Trzaskowskiego za bezpodstawne. Stosowanie podsłuchów to procedura, która podlega ocenie sądu. Dlatego w opinii Jacka Wrony, byłego funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego, minister Mariusz Kamiński nie musi się tłumaczyć z takich działań.

– Jedyną rzeczą, która jest niezbędna, jest prawidłowość działania. To stwierdza – w samym postanowieniu i przyzwoleniu – sąd, który potem to weryfikuje – stwierdził były oficer CBA.

Z kolei poseł PiS Marek Ast zwrócił uwagę, że zarzuty opozycji o inwigilowanie sztabu Rafała Trzaskowskiego są nieodpowiedzialne.

– Opozycja absolutnie nie ma tutaj racji. Próbuje doszukiwać się zupełnie niestworzonych historii, a mamy do czynienia ze sprawą korupcyjną, z poważnymi zarzutami – zaznaczył.

Dziś posłowie opozycji związani z Platformą Obywatelską są nieco bardziej wstrzemięźliwi w sprawie możliwości podsłuchiwania sztabu wyborczego ich kandydata. Poseł Marzena Okła-Drewnowicz podkreśliła, że na czas trwania postępowania dotyczącego Sławomira Nowaka należy wstrzymać się z komentarzami.

– Teraz trzeba poczekać na wyniki tego postępowania – oznajmiła poseł KO.

Prokuratury polska i ukraińska zarzucają Sławomirowi Nowakowi, byłemu szefowi  ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych – Ukrawtodor, korupcję i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. W zamian za łapówki Sławomir Nowak miał przydzielać prywatnym podmiotom kontrakty na budowę i remonty dróg na Ukrainie. Sąd zdecydował o 3 miesięcznym areszcie dla podejrzanego.

TV Trwam News

drukuj