fot. twitter.com/MS_GOV_PL

MS opublikowało projekt tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej

Znane są szczegóły projektu tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej. Dokument został dziś opublikowany na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zgodnie z zapowiedzią, regulacja zakłada m.in. zadośćuczynienie w wysokości do 20 proc. wartości utraconego mienia i zakaz zwrotów w naturze i z lokatorami. Projekt przewiduje też zakaz ustanawiania kuratorów, uprawnienie do roszczeń tylko osób z pierwszej linii pokrewieństwa i małżonków, zakaz zwrotu nieruchomości na osoby zmarłe i reaktywowane spółki.

Wczoraj o konieczności przyjęcia ustawy wiceminister sprawiedliwości i szef komisji weryfikacyjnej ds. warszawskich reprywatyzacji Patryk Jaki mówił na antenie TV Trwam. [zobacz] Jak podkreślił, Polski nie stać na brak ustawy reprywatyzacyjnej.

– Polska przez brak ustawy reprywatyzacyjnej traci rocznie miliardy, dlatego że sądy przyjmują doktryny, za pośrednictwem orzeczeń w poszczególnych sprawach dot. reprywatyzacji; że oddaje się 100 proc. w naturze plus odszkodowanie – i to często prawowitym właścicielom, tylko wyspecjalizowanym grupom. Dlatego my musimy uchwalić dużą ustawę reprywatyzacyjną, żeby położyć temu raz na zawsze kres. Bo problem z dzisiejszymi roszczeniami jest jeszcze taki, że te roszczenia są bezterminowe. To powoduje, że nasze wnuki będą mieć z tym problem. Może się okazać za 100 lat, że te grupy się jeszcze bardziej wyspecjalizują i np. tam, gdzie nasze dzieci pójdą do przedszkola, czy do żłobka nagle się okaże, że trzeba to zreprywatyzować i oddać jakiemuś handlarzowi roszczeń, który przyniósł taki dokument z Brazylii. Po prostu musimy skończyć z tym cyrkiem – tłumaczył Patryk Jaki.

Projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej przewiduje ograniczenie czasu na złożenie roszczeń. Będzie na to tylko rok, a roszczenia mają być wypłacane w ramach możliwości finansowych państwa. Wiceminister sprawiedliwości szacuje, że ustawa będzie kosztować od 15 do 20 mld zł.

Od połowy września 2016 r. obowiązuje tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna. Zgodnie z jej zapisami można odmówić zwrotu m.in., gdy nieruchomość wykorzystywana jest na cele publiczne (np. szkoła), lub gdy budynek był zniszczony po wojnie więcej niż w 66 proc.

RIRM

drukuj