fot. twitter.com

Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe metody leczenia schizofrenii

Ministerstwo Zdrowia wdraża duże zmiany w leczeniu schizofrenii. Nowy model może przynieść korzyść zarówno pacjentom, jak i gospodarce.

Schizofrenia. Na świecie choruje na nią 50 mln osób. W jej przebiegu dochodzi do zaburzenia treści myślenia i spostrzegania, najczęściej w postaci urojeń i pseudohalucynacji słuchowych. Chory nie jest w stanie realnie ocenić samego siebie ani otoczenia, w którym się znajduje. 

– Schizofrenia polega na tym, że przebiega w okresach zaostrzenia, a leki należy przyjmować praktycznie przez całe życie – mówił prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Stosowanie jednak tych doustnych, w wielu przypadkach dwa-trzy razy dziennie, wiąże się z grupą objawów niepożądanych. 

– Dlatego po osiągnięciu remisji, czyli poprawy stanu psychicznego, po kilku tygodniach czy miesiącach często pacjent odstawiał te leki, ponieważ nie miał już objawów choroby podstawowej – dodał prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki.

To zjawisko – jak podkreślił prof. Piotr Gałecki – nazywa się brakiem współpracy. Z tym wielokrotnie mieli do czynienia lekarze specjaliści, zanim wprowadzono długo działające leki przeciwpsychotyczne.

– Leki o przedłużonym działaniu dokonały pewnej rewolucji w opiece nad pacjentami cierpiącymi na schizofrenię – stwierdził psychiatra.

Są one tak samo skuteczne, jednak częstotliwość ich przyjmowania to raz na miesiąc albo nawet raz na kwartał. Niestety z bezpłatnych terapii tymi lekami  korzystać może jedynie kilka procent polskich pacjentów. W Polsce od 2017 roku obowiązuje Narodowy Program Zdrowia Psychicznego. To jego druga edycja – zaznaczył pełnomocnik ministra zdrowia do spraw reformy psychiatrii dr Marek Balicki.

– Jednym z głównych celów jest zmiana modelu opieki psychiatrycznej w Polsce, czyli odejście od tego modelu azylowego opartego na dużych szpitalach,  na  hospitalizacjach, w tradycyjnym modelu szpital–poradnia na rzecz opieki środowiskowej – mówił dr Marek Balicki.

Jak zaznaczył dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje ponad miliard złotych rocznie na świadczenia dla chorych na schizofrenię.

– Co ciekawego, wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia związane z leczeniem są dwukrotnie niższe, czyli 600 mln zł, czyli możemy powiedzieć, że więcej wydajemy z Ubezpieczeń Społecznych na tę jednostkę chorobową niż ze zdrowotnych – podsumował dr Jerzy Gryglewicz.

Zdaniem eksperta, zwiększona skuteczność leczenia schizofrenii zminimalizuje objawy choroby, a to z kolei przełoży się na duże oszczędności finansowe w systemie ubezpieczeń społecznych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj