fot. PAP/Leszek Szymański

Ministerstwo Przemysłu zdecydowało o zablokowaniu importu węgla do Polski

Informację o zablokowaniu importu węgla do Polski przekazała w mediach społecznościowych szefowa resortu przemysłu, Marzena Czarnecka, po poniedziałkowym spotkaniu z przedstawicielami Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność” w Katowicach.

Rozmowy spotkaniu z przedstawicielami Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność” w Katowicach były poświęcone bieżącemu funkcjonowaniu największych spółek górniczych w kraju. Resort poinformował też, że są prowadzone intensywne prace nad zagospodarowaniem nadwyżek węgla.

Były wiceszef Ministerstwa Aktywów Państwowych, Karol Rabenda, ocenił, że „zablokowanie importu węgla” to puste hasło.

Jest problem z nadwyżkami węgla w spółkach wydobywczych. My go rozwiązywaliśmy. To jest efekt naszego nowego systemu, w którym jest bardzo dużo energii odnawialnej, która jest w pewnym sensie niekontrolowana i ciężko przewidzieć w długim terminie, jakie będzie zapotrzebowanie na energię ze źródeł konwencjonalnych, które wykorzystują węgiel. Stąd trudność spółek, które wytwarzają prąd, w zakontraktowaniu odpowiedniej ilości węgla. Założenie, że będziemy potrzebowali za dwa, trzy, cztery miesiące pewnej ilości węgla, staje się nie realne, bo mamy duże wytwarzanie z OZE. To jest problem nie zarządzania, tylko problem systemu opartego na miksie, w którym jest dużo energii odnawialnej – powiedział Karol Rabenda.

Przedstawiciele spółek na spotkaniu pytali też m.in. o stan prac nad wnioskiem notyfikacyjnym dla branży oraz modelem powiązania dostaw węgla i wytwórców energii, tak aby węgiel miał zapewnione stabilne odbiory.

Chodzi o dokument złożony w 2021 r. do Komisji Europejskiej, który okazał się wadliwy. Resort przekazał, że poprawą wniosku zajmują się prawnicy, a w sprawę włączył się także UOKiK.

RIRM

drukuj