Min P. Naimski: Uniemożliwienie kredytowania inwestycji związanych z gazem ziemnym ze strony Europejskiego Banku Inwestycyjnego to dyskryminacja
Decyzja Europejskiego Banku Inwestycyjnego dyskryminuje istotne dla Polski technologie związane z sektorem gazowym – podkreślił minister Piotr Naimski. Z końcem 2021 roku EBI przestanie finansować inwestycje związane z gazem ziemnym. Decyzja w tej sprawie zapadła w czwartek w Luksemburgu.
Oznacza ona, że bank nie będzie w ogóle finansował inwestycji związanych z paliwami kopalnymi. Europejski Bank Inwestycyjny zamierza finansować w energetyce tylko odnawialne źródła energii oraz projekty związane z efektywnością energetyczną. Nowa polityka EBI ma przyczynić się do realizacji celów klimatycznych UE.
Jest jednak niekorzystna m.in. dla Polski. Uderza w kraje UE, które w dużym stopniu są zależne od paliw kopalnych, co wiąże się dla nich z ogromnymi kosztami transformacji energetycznej. Paliwem przejściowym dla nich ma być właśnie gaz.
– Mamy w Polsce dziesięcioletni plan rozbudowy sieci gazowych, który, jak to wynika z europejskich przepisów, jest bardzo kosztowny. Uniemożliwienie kredytowania tych inwestycji ze strony Europejskiego Banku Inwestycyjnego, którego Polska jest też przecież udziałowcem, to jest po prostu dyskryminacja. W naszym rozumieniu ta decyzja jest po prostu niesłuszna. Wydaje się, że postulat, który zgłaszaliśmy, a chodziło o to, żeby przedłużyć przynajmniej do 2028 roku tę możliwość finansowania, był rzeczywiście do przyjęcia jako kompromis. Niestety zostało to odrzucone – wskazał Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
Decyzja EBI oznacza, że polskie firmy elektroenergetyczne, które chcą realizować inwestycje gazowe, nie będą mogły korzystać z kredytów banku, charakteryzujących się niskim oprocentowaniem. Będą musiały zwracać się np. o kredyty w bankach komercyjnych, a wtedy będą płaciły wyższe odsetki.
RIRM



