fot. PAP/Darek Delmanowicz

Min. P. Gliński: Będziemy wymuszali podnoszenie płacy przez podnoszenie płacy minimalnej

Będziemy wymuszali podnoszenie średniej płacy przez podnoszenie płacy minimalnej – zapowiedział podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy szef rady programowej PiS, wicepremier Piotr Gliński. Wśród priorytetów PiS wymienił też m.in. autonomiczny rozwój gospodarczy i politykę tożsamościową.

Prof. Piotr Gliński w rozmowie z publicystą, jednym z byłych prominentnych polityków PO, Janem Rokitą, podkreślił, że dla PiS najważniejsza jest kontynuacja polityki prowadzonej w obecnej kadencji. Wymienił przy tym trzy nurty zmian, które partia rządząca zamierza nadal prowadzić.

Pierwsza rzecz to kwestia solidaryzmu społecznego, sprawiedliwości społecznej, wyrównywania szans, zrównoważonego rozwoju. To są wielkie programy cywilizacyjno-kulturowe, skoro budujemy niższą klasę średnią i zmniejszamy w sposób bezprecedensowy obszary wykluczeń w Polsce” – mówił minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Dołożymy do tego na pewno to, co jest skrótowo nazywane sferą budżetowa, czyli przeciętnie albo słabo zarabiających ludzi w sferze budżetowej i to będzie efekt mniej redystrybucyjny, a bardziej podnoszący poziom życia w ogóle całego społeczeństwa, a mianowicie będziemy wymuszali podnoszenie średniej płacy poprzez podnoszenie płacy minimalnej” – dodał wicepremier.

Jako drugą sferę prof. Gliński wymienił model rozwoju gospodarczego.

My stawiamy na rozwój gospodarczy, który jest autonomiczny, czyli zrywamy z rozwojem zależnym. On się odnosi do takich pojęć, jak podmiotowość, suwerenność, jak szukanie zasobów własnych czy też zależnych od nas źródeł finansowania. Wierzymy w interwencjonizm inteligentny państwa, a nie tępy etatyzm” – ocenił wicepremier.

Wśród elementów tego modelu rozwoju gospodarczego wymienił dalszą dywersyfikację energetyczną czy wzmacnianie polskiego sektora bankowego.

Trzecią sferą – jak podkreślił – będzie ambitna polityka tożsamościowa.

Wspólnota polityczna musi dbać o swoją tożsamość i stąd polityka historyczna (…) w oparciu o instytucje takie, jak chociażby sieć muzeów, instytucje kultury. Uważamy, że spójność naszej wspólnoty politycznej, porozumienie między Polakami i potencjał pewnej siły wewnętrznej narodu zależy od mądrej polityki tożsamościowej, historycznej. Wszystkie liczące się kraje na świecie o to dbają” – dodał minister kultury.

Prof. Gliński pytany, które projekty będą priorytetowe dla PiS-u, jeśli zwycięży w najbliższych wyborach, odpowiedział, że propozycje zostaną przedstawione podczas konwencji programowej, która odbędzie się w najbliższą sobotę.

Zaznaczył jednak, że jednym z priorytetów będzie rozwój obszarów wiejskich.

Mamy nadzieję, że Janusz Wojciechowski zostanie komisarzem UE i będziemy odpowiadali w Europie za rolnictwo, i będziemy mieli przełożenie na to, żeby wykorzystywać w większej mierze europejskie środki na kolejne zmiany cywilizacyjne i dynamikę tych zmian na polskiej wsi” – podkreślił wicepremier.

Jak zaznaczył, PiS chciałoby rozwijać wieś dwutorowo: od strony „cywilizacyjno-kulturowej” oraz gospodarczej. Wspomniał przy tym o zwiększeniu możliwości docierania do sfery kultury oraz zdrowia na terenach wiejskich, jak i rozwoju gospodarczym wykorzystującym specyfikę polskiej wsi.

Wicepremier był także pytany o orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, które mogą zakwestionować dotychczasowe reformy w obszarze sądownictwa. „Prawie cztery lata wyraźnie pokazały, że to jest dla nas granica, którą musimy akceptować. Podpisaliśmy traktaty i taka jest rzeczywistość, dla nas to jest gorzka rzeczywistość, bo mamy poczucie niesprawiedliwości” – mówił prof. Gliński, nawiązując do kwestii respektowania przez rząd przyszłych orzeczeń TSUE m.in. w sprawie obsady Krajowej Rady Sądownictwa.

Zapewniał jednocześnie, że rząd będzie starał się „ratować” te elementy reformy sądownictwa, które „będzie można ratować”.

My jesteśmy dorośli chłopcy i dziewczyny – nie będziemy płakać” – ironizował prof. Gliński.

Szef rady programowej PiS pytany, czy wśród ewentualnych priorytetów w następnej kadencji znalazłaby się ustawa o dekoncentracji mediów odpowiedział, że obecnie ustawa taka nie jest rozpatrywana.

To wymaga odpowiedniego timingu politycznego i uzgodnień z partnerami” – przekonywał wicepremier.

 

PAP/RIRM

drukuj