Min. Marcin Kierwiński pozostaje na stanowisku
Sejmowa większość wybroniła szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Pozostanie na swoim stanowisku. Wniosek o jego odwołanie złożyło Prawo i Sprawiedliwość. Opozycja wskazywała na jego zaniedbania, które narażały bezpieczeństwo Polski.
Prawo i Sprawiedliwość postawiło ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Marcinowi Kierwińskiemu liczne zarzuty. Fałszywe alarmy i brak właściwej reakcji służb. Nielegalni imigranci na zachodniej granicy. Skandale w policji. Akceptacja tzw. małżeństw homoseksualnych, zawieranych za granicą.
– Każdy dzień, każda godzina, każda minuta tego człowieka na tym stanowisku jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski – wskazał poseł PiS Andrzej Śliwka.
Najpoważniejszy zarzut dotyczył zdarzenia z listopada ubiegłego roku. Obywatele Ukrainy – skazani przez sąd we Lwowie – wjechali przez granicę białoruską do Polski, przeszli kontrolę polskiej Straży Granicznej, podłożyli ładunki wybuchowe na trasie kolejowej Warszawa-Lublin, dokonali detonacji, a następnie spokojnie opuścili nasz kraj – przypominał poseł PiS, kandydat na premiera prof. Przemysław Czarnek.
– Niestety kompletny brak koordynacji, brak współpracy służb doprowadził do tego, co jest kompromitacją państwa polskiego i tylko cud sprawił, że nie doszło do większego nieszczęścia. Za to bezpośrednio winę ponosi Marcin Kierwiński – zaznaczył Przemysław Czarnek.
Szefa MSWiA bronił wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Marcin Kierwiński bardzo dobrze wypełnia swoje obowiązki – oświadczył.
Sejmowa większość odrzuciła wniosek opozycji. Sam minister Kierwiński nie miał sobie nic do zarzucenia. Tuż po głosowaniu przekonywał, że wszelkie problemy w służbach to efekt ośmioletnich rządów Zjednoczonej Prawicy.
– Czyścimy bagno, które zastaliśmy w tym resorcie i służbach podległych – powiedział.
Minister Kierwiński ponosi pełną odpowiedzialność za wpuszczenie do Polski dywersantów oraz za ich ucieczkę, bo to on nadzoruje służby, które mogłyby temu zapobiec – wskazuje socjolog dr Jerzy Żurko.
– Jest to koszmarny blamaż naszych służb specjalnych, za które Kierwiński jest odpowiedzialny. Oczywiście, że za takie coś w normalnych sytuacjach politycznych on by po prostu wyleciał ze stanowiska – mówił socjolog.
Za wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego z Koalicji Obywatelskiej, oprócz polityków PiS, głosowali także posłowie z Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej, Demokracji Bezpośredniej, Partii Razem oraz posłowie niezrzeszeni.
TV Trwam News


