Min. M. Mastalerek: Prezydent ułaskawił M. Kamińskiego i M. Wąsika w sposób podręcznikowy
Prezydent ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w sposób podręcznikowy. Prezydent może skorzystać z prawa łaski w każdej sprawie o przestępstwo i wykroczenie, również przed prawomocnym skazaniem. Przed tym, jak pan prezydent ułaskawił panów ministrów, to było oczywiste – mówił w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam Marcin Mastalerek, szef Gabinetu Prezydenta RP.
Wokół sprawy skazania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika powstało ogromne zamieszanie. Każda ze stron politycznego sporu ma w tej kwestii swoją wykładnię prawa. Opinia publiczna w większości nie wie przez to, o co chodzi i kto ma rację.
– Do tego nigdy nie powinno dojść. Przede wszystkim próbuje się podważać prerogatywy prezydenta dlatego, że prezydent ułaskawił Mariusza Kamińskiego, a także Macieja Wąsika (…). Ułaskawił ich w sposób podręcznikowy – zaznaczył Marcin Mastalerek.
Powołał się przy tym na książkę „Proces karny: zarys systemu” autorstwa prof. Stanisława Waltosia, nazywaną „biblią karnistów”.
– Tam jest wprost napisane, że prezydent może skorzystać z prawa łaski w każdej sprawie o przestępstwo i wykroczenie, również przed prawomocnym skazaniem. Przed tym jak pan prezydent ułaskawił panów ministrów, to było oczywiste – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.
Stwierdził, że podważanie zasadności decyzji prezydenta wynika z niechęci wobec byłych szefów CBA. Kontrargumentem na te obiekcje są trzy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, z których jasno wynika, że prawo jest po stronie prezydenta.
– Traktuję tę sprawę jako pewien symbol i bardzo zły sygnał wobec funkcjonariuszy, bo każdy się dzisiaj pięć razy zastanowi, czy będzie chciał naruszać wielkie polityczne interesy i walczyć z korupcją, kiedy spojrzy na ludzi, którzy walczyli z korupcją na najwyższych szczytach władzy i zapłacili za to wielką cenę. A przecież Mariusz Kamiński jako koordynator służb czy jako szef CBA, także Maciej Wąsik, robili to również we własnych szeregach. Za to też niektórzy ich nie lubią – mówił szef Gabinetu Prezydenta RP.
Ważną kwestią jest również wygaszenie mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi przez marszałka Sejmu, Szymona Hołownię.
– Według nas nie miał do tego o prawa, bo oni są prawomocnie ułaskawieni – podkreślił rozmówca TV Trwam.
Sprawa ma jeszcze inny wymiar.
– Wielu sędziów i w ogóle środowisko sędziowskie chciałoby sobie przypisywać kompetencje, których nie mają w konstytucji. Sędziowie chcieliby poszerzać swoją władzę, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. Jestem wielkim demokratą i uważam, że to politycy są wybierani, to prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany w wyborach bezpośrednich i to jemu przysługuje prawo łaski, a sędziowie nie są przez nikogo wybierani. Chcieliby, żeby tylko i wyłącznie wewnątrz własnego środowiska byli awansowani, rządzili się swoimi prawami i przejmowali kompetencje polityków, którzy są wybierani przez ludzi. Chcieliby „sędziokracji” – zwracał uwagę Marcin Mastalerek.
Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika jest prawomocne i w dalszym ciągu obowiązuje. Prezydent nie musi go ponawiać.
radiomaryja.pl



