fot. PAP/Lech Muszyński

Min. M. Gróbarczyk: S. Nitras uczestniczył w likwidacji Stoczni Szczecińskiej

Sławomir Nitras uczestniczył w likwidacji Stoczni Szczecińskiej, będę to powtarzał jak mantrę – powiedział w piątek w Szczecinie minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Szczeciński sąd okręgowy zdecydował w czwartek, że Marek Gróbarczyk ma sprostować zamieszczone na Twitterze słowa o tym, że poseł PO Sławomir Nitras zniszczył stocznię. Chodziło o wpis Marka Gróbarczyka, „Panie Schetyna, wraz z kolegą Nitrasem zniszczyliście stocznie, a dziś kpicie ze stoczniowców, którzy budują tam statki. Wyjątkowa bezczelność”.

„To pan Sławomir Nitras uczestniczył w likwidacji Stoczni Szczecińskiej, będę to powtarzał jak mantrę” – powiedział dziennikarzom przed stocznią marek Gróbarczyk.

„To jest hańba dla tego człowieka, hańba dla tych ludzi z PO, którzy tu pod stocznią robili sobie szopkę. Robili konferencję prasową na temat tego jak to oni zajmowali się stocznią i zajmują się nią. Ci ludzie, którzy zwalniali osoby i likwidowali tę stocznię, bo oni ją zlikwidowali i zlikwidował ją Sławomir Nitras również poprzez swoje działania jako parlamentarzysta” – dodał Marek Gróbarczyk.

Pełnomocnik Marka Gróbarczyka Zbigniew Bogucki zapowiedział, że orzeczenie SO zostanie w piątek zaskarżone.

Zbigniew Bogucki powoływał się na raport NIK z 2011 r., który oceniał wprowadzenie i realizację ustawy kompensacyjnej.

„Ustawa kompensacyjna była efektem zaniechania zaskarżenia decyzji Komisji Europejskiej już w czasach rządów PO-PSL w czasach, w których również pan Sławomir Nitras należał do większości parlamentarnej” – powiedział Zbigniew Bogucki.

Jak dodał, „ktoś kto jest parlamentarzystą, ktoś kto głosuje, przeprowadza ustawy w Sejmie, popiera rząd, który nie zaskarża tej ustawy jest również współodpowiedzialny za skutki tych działań”.

Jak powiedział, brak zaskarżenia decyzji Komisji Europejskiej był przyczyną wszystkich dalszych działań czy zaniechań rządu, ale również większości parlamentarnej, w której Sławomir Nitras uczestniczył.

„Minister skarbu państwa nie skorzystał z przewidzianych w prawie wspólnotowym środków zaskarżenia decyzji Komisji Europejskiej ws. stoczni chociaż mógł złożyć skargę o stwierdzenie nieważności decyzji KE do sądu pierwszej instancji” – powiedział Zbigniew Bogucki cytując raport.

„Mógł również wnioskować do sądu o wydanie zarządzenia tymczasowego w celu utrzymania wykonania decyzji Komisji (…). Możliwości takie wykazała analiza sporządzona w czerwcu 2008 r. dla Agencji Rozwoju Przemysłu. Minister skarbu państwa tłumaczył, iż nie dysponował informacjami, z których można by było wywieść przekonujące argumenty przemawiające za zaskarżeniem decyzji Komisji. Zeznania pozyskane przez NIK w trakcie kontroli wskazują na inną przyczynę braku zastosowania środka odwoławczego. W związku z tym, iż decyzja KE odroczyły proces egzekwowania zwrotu udzielonej pomocy publicznej nie wypadało się od niej odwołać” – dodał.

Sąd orzekł w czwartek, że dowody nie pozwalają w żaden sposób na dokonanie jakie były polityczne czy ekonomiczne przesłanki do tego, aby doszło do postawienia Stoczni Szczecińskiej w stan likwidacji, a przede wszystkim nie znalazł takich dowodów, świadczących o tym, aby uznać, co było przyczyną upadku stoczni. Według sądu, aby to ustalić konieczne byłoby przeprowadzenie postępowania na szerszą skalę.

Sąd uznał też, że zarzut, iż Sławomir Nitras zniszczył stocznię oznaczałby, iż doprowadził do tego, że stocznia została pozbawiona środków materialnych i przestała funkcjonować na rynku. Jak wyjaśniał sąd, ten proces był znacznie bardziej rozległy niż samo uczestniczenie Sławomira Nitrasa w pracach parlamentarnych.

Według sądu, Sławomir Nitras był członkiem komisji sejmowej, w której był rozpatrywany rządowy projekt tzw. ustawy kompensacyjnej, która niewątpliwie doprowadziła ostatecznie do postawienia stoczni w stan likwidacji, ale nie można uznać, że samo postawienie w stan likwidacji było czynnością, która doprowadziła do upadku stoczni.

Sławomir Nitras mówił w czwartek, że cieszy się z orzeczenia sądu, a także, iż „przynosi on wstyd panu Gróbarczykowi”, który „wie, jak było”.

„W czasie, kiedy stocznia upadała, pan minister Gróbarczyk był ministrem gospodarki morskiej w roku 2007 i dokładnie wiedział, jak ten proces przebiegał, i wiedział, że moja rola w tym była żadna, i wiedział, jak skomplikowany to jest proces, że upadek stoczni rozpoczął się tak naprawdę w roku 2002” – powiedział Sławomir Nitras.

Marek Gróbarczyk jest liderem szczecińskiej listy PiS do Sejmu; Sławomir Nitras otwiera listę Koalicji Obywatelskiej w tym samym okręgu.

Produkcję w Stoczni Szczecińskiej Nowa wstrzymano w styczniu 2009 r., ponieważ Komisja Europejska uznała, że udzielona wcześniej stoczniom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna była niezgodna z unijnym prawem. Majątek stoczni sprzedano, a pracowników zwolniono.

PAP

drukuj