PAP/EPA.

Min. M. Błaszczak: Polska za otwarciem PESCO na kraje NATO spoza UE

Polska chciałaby, aby projekty realizowane w ramach współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności PESCO były otwarte na należące do NATO kraje pozaunijne – poinformował w Brukseli szef MON Mariusz Błaszczak.

Unijni ministrowie obrony spotkali się dziś w Brukseli, by podsumować dotychczasowe postępy stałej współpracy strukturalnej i omówić realizację 34 projektów PESCO. Polska bierze udział siedmiu z nich, a w 11 jest obserwatorem.

Minister Mariusz Błaszczak poinformował, że Warszawa jest zainteresowana przystąpieniem do kolejnego projektu, który mógłby być przyjęty w kolejnej fazie.

„Otwiera się właśnie trzecia transza projektów PESCO, analizujemy nasz udział w nich. Niewątpliwie jesteśmy zainteresowani projektem dotyczącym czołgu nowej generacji” – powiedział dziennikarzom Mariusz Błaszczak.

Jak podkreślił, rozmawiał na ten temat z szefowymi resortów obrony Francji Florence Parly i Niemiec Ursulą von der Leyen, bo poza PESCO jest taki projekt francusko-niemiecki. Dodał przy tym, że jest również inicjatywa włoska w tej sprawie.

„Polska jest zainteresowana niewątpliwie czołgiem nowej generacji. Uważamy, że w ramach projektów PESCO jest to dobra propozycja” – oświadczył szef MON.

Polska chciałby, aby projekty PESCO były otwarte na kraje spoza UE, ale należące do NATO. Z inicjatywą współpracy strukturalnej został połączony Europejski Fundusz Obronny, z którego finansowane będą np. badania nad prototypami, a później potencjalnie wspólne zakupy sprzętu przez zainteresowane państwa członkowskie.

Stany Zjednoczone obawiały się, że unijna współpraca wykluczy amerykańskie firmy z procedur przetargowych. Otwarcie PESCO na kraje trzecie, tak jak chciałaby tego Polska, byłoby korzystne dla amerykańskiego przemysłu.

„Projekty PESCO powinny być otwarte, szczególnie dla państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo powinniśmy stanowić jedność, gdyż NATO jest w naszej ocenie zasadniczym czynnikiem zapewniającym bezpieczeństwo, również państw unijnych” – powiedział szef resortu obrony narodowej.

Z założenia w każdym z projektów muszą uczestniczyć co najmniej dwa kraje grupy PESCO (czyli należące do UE), a każdy z krajów musi brać udział w przynajmniej jednym z nich. Większość projektów to wspólne przedsięwzięcia od trzech do sześciu państw.

Minister rozmawiał na temat otwarcia projektów PESCO dla państw NATO w poniedziałek wieczorem na kolacji ministrów obrony państw Grupy Wyszehradzkiej oraz Francji i Niemiec. Szef MON nie chciał powiedzieć, czy podobne myślenie pojawia się też w innych unijnych stolicach, ale – jak zaznaczył – Polska nie jest sama w tej kwestii.

„Projekty PESCO powinny uzupełniać te wszystkie zdolności, których nie posiadają państwa tworzące NATO, ale rozstrzygnięć w tej sprawie nie ma. Pracujemy nad tym. (…) Nasze zdanie nie jest zdaniem odosobnionym” – zaznaczył Mariusz Błaszczak.

Państwa unijne zainaugurowały stałą współpracę strukturalną w dziedzinie obronności w grudniu 2017 roku. Do PESCO przystąpiło 25 krajów członkowskich z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, Danii oraz Malty. Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg przestrzegł jeszcze w zeszłym roku przed tworzeniem barier w ramach PESCO wobec krajów należących do NATO.

Ministrowie obrony ze swoimi odpowiednikami z Burkiny Faso, Czadu, Mali, Mauretanii i Nigru wraz z szefami dyplomacji państw UE omówili sytuację w Sahelu. UE wspiera region w walce z terroryzmem, przestępczością zorganizowaną i z wszelkimi innymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa i pokoju.

„Lepiej niwelować przeszkody, interweniować wtedy, gdy problemy są z dala od UE, niż wtedy, gdy musimy reagować, bo te problemy stanowią realne zagrożenie w państwach unijnych” – mówił polityk.

Jak zaznaczył, Polska przeznacza w związku z tym amunicję dla Czadu, a także zaoferowała szkolenia związane z rozbrajaniem ładunków wybuchowych.

„To jest nasz wkład w ograniczenie zagrożeń terrorystycznych płynących z Afryki” – powiedział szef MON.

PAP/RIRM

drukuj