PAP/Rafał Guz

Min. J. Kwieciński: Pozycja frankowiczów po wyroku TSUE będzie wzmocniona

Pozycja frankowiczów po wyroku TSUE będzie wzmocniona; dużo będzie zależało od tego, jaka będzie linia orzecznicza naszych sądów – ocenił w czwartek szef resortów finansów oraz inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Nasz sektor bankowy był przygotowany na tego typu orzeczenie – dodał.

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł w sprawie dotyczącej kredytów we frankach szwajcarskich. Może on mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe w tej walucie. Trybunał stwierdził, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Jerzy Kwieciński zapewnił w czwartek dziennikarzy, że Ministerstwo Finansów na bieżąco monitoruje to, co się dzieje w sektorze bankowym – również w związku z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE.

Dodał, że resort finansów jest w stałym kontakcie z pozostałymi instytucjami, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo finansowe w naszym kraju – z Narodowym Bankiem Polskim, Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, Komisją Nadzoru Finansowego.

„Nasza współpraca jest również w ramach Komisji Stabilności Finansowej i jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy podejmowali jakieś wspólne działania” – zapewnił.

Zdaniem min. Kwiecińskiego czwartkowy wyrok TSUE wyraźnie pokazuje, że osoby, które miały tego typu kredyty, mają prawo domagać się swoich praw.

„Dużo będzie zależało od tego, jaka będzie linia orzecznicza naszych sądów” – ocenił. Według ministra pozycja frankowiczów „zdecydowanie będzie wzmocniona, bo ona oznacza, że niektóre banki wykorzystywały niedozwolone, tzw. abuzywne klauzule w swoich umowach i że te klauzule były po prostu niedozwolone”.

„A to oznacza, że posiadacze tego typu umów frankowych będą mogli domagać się swoich praw w sądach” – powiedział.

W ocenie szefa resortów finansów oraz inwestycji i rozwoju sektor bankowy wypowiadał się na ten temat już od bardzo dawna.

„Mieliśmy również szereg orzeczeń sądowych w tej sprawie. Więc sektor bankowy już był przygotowany na taką sytuację, że będzie musiał dokonywać pewnych zamian u siebie” – wskazał.

Przypomniał, że tzw. klauzule abuzywne zniknęły.

„Oczywiście one istniały w niektórych umowach, co prowadziło właśnie do tego, że w wyniku orzeczeń sądowych posiadacze tego typu kredytów wygrywali w sądach” – zaznaczył.

Jerzy Kwieciński podkreślił, że także KNF nałożyła na banki dodatkowe wymogi na banki dotyczące dokapitalizowania.

„Można powiedzieć, że nasz sektor bankowy był przygotowany na tego typu orzeczenie” – ocenił.

Orzeczenie TSUE jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków.

W 2008 r. wzięli oni kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotówkach, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe według nich postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w walucie obcej na kwotę w walucie polskiej.

Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

W maju br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Wskazał, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luk w umowie po wyeliminowaniu niezgodnych z prawem zapisów ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi. Wskazał też, że unijne przepisy nie zezwalają na to, by sąd krajowy uznał umowę o kredyt frankowy za nieważną, wbrew interesowi kredytobiorcy.

Wyrok TSUE zostanie przekazany warszawskiemu sądowi okręgowemu i będzie dla niego wiążący.

PAP

drukuj