fot. Ewa Sądej / Nasz Dziennik

MEN wesprze dzieci dotknięte eurosieroctwem

Ministerstwo Edukacji Narodowej wesprze dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Chodzi m.in. o uczniów dotkniętych eurosieroctwem. O zjawisku rozmawiali wczoraj członkowie sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Obecna na posiedzeniu wiceminister edukacji Marzena Machałek poinformowała, że resort pracuje nad modelem pomocowym dla uczniów. Jego ostateczny kształt MEN przedstawi do marca.

Negatywne skutki eurosieroctwa ma załagodzić m.in. zindywidualizowane nauczanie. Zjawisku najczęściej towarzyszy nieobecność w szkole czy trudności w relacjach z rówieśnikami.

Docelowo nauczyciele zostaną wyposażeni w wiedzę i narzędzia, które pozwolą diagnozować i w porę reagować na problem – mówi wiceszefowa MEN.

– Potrzeby dzieci, które doznają opuszczenia przez rodziców z powodu zjawiska migracji, głównie migracji zarobkowej, one się nie różnią od potrzeb dzieci z rodzin innych np. z rodzin rozbitych. Mam taką nadzieję, że uda nam się do marca przedstawić taki całościowy model wsparcia dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Prowadzimy diagnozę funkcjonalną. (…) Wyjdziemy z tego oceniania dzieci, czy diagnozowania w takim modelu medycznym w poradni psychologicznej. Nauczyciel zacznie mieć narzędzia, umiejętności, dostanie wsparcie, by widzieć problemy już w szkole – wskazała Marzena Machałek.

Eurosieroctwem określa się skutek migracji jednego lub obojga rodziców, w wyniku którego dzieci pozostają pod opieką innych członków rodziny.

Skalę występowania tego zjawisko w Polsce badało w 2010, 2013 i 2016 roku MEN oraz Ośrodek Rozwoju Edukacji. Pierwsze dwie edycje przeprowadzono wśród nauczycieli. Zdaniem pedagogów, problem eurosieroctwa dotyczy około 6 proc. dzieci. W 2016 roku o zjawisko zapytano również uczniów. W ich opinii problem dotyka aż 20 proc. z nich.

RIRM

drukuj