MEN ma sfinansować studia dla najzdolniejszych za granicą

Projekt ruszy w 2016 roku i obejmie ok. 100 najzdolniejszych studentów. Resort edukacji ujawnia szczegóły zapowiedzianego w expose przez premier Ewę Kopacz programu zakładającego sfinansowanie najzdolniejszym Polakom studiów za granicą.

Minister nauki Lena Kolarska-Bobińska w wywiadzie dla jednej ze stacji radiowych powiedziała, że wyborem studentów ma się zająć specjalnie do tego stworzona Kapituła. Jednak to kandydat będzie musiał przedstawić Kapitule promesę świadczącą o dostaniu się na wybraną uczelnię, a wstępna lista szkół, których miałby dotyczyć program, jest już gotowa. Otwierają ją amerykańskie Harvard i Stanford.

Program nie ustanawia jednak bezwarunkowej konieczności odpracowywania studiów w kraju. Jeśli po zakończeniu nauki na zagranicznej uczelni student osiądzie tam i zdoła spłacić Polsce koszty studiów, będzie mógł wyjść z programu.

Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji, stwierdził, że efektem tego programu będzie opuszczanie Polski przez najzdolniejsze osoby.

– Być może jest to tylko próba obietnicy złożonej zachodnim państwom, że kolejna fala polskich najbardziej uzdolnionych studentów zasili ich uczelnie i tam zostanie, a Polska będzie wyjałowiona do szpiku kości. Jest to po prostu oburzające, skandaliczne i obliczone wyłącznie na zmasowaną kampanię propagandową – stwierdził Mirosław Orzechowski.

Według minister edukacji z programu będą mogli skorzystać studenci trzeciego roku. W przyszłości objętych ma być 250 osób.

RIRM

drukuj