fot. wikipedia.org

Media: „Nocne Wilki” w drodze do Bratysławy

„Nocne Wilki” jadą do Bratysławy, gdzie mają się spotkać z motocyklistami z Bałkanów wynika z medialnych informacji. Nie wiadomo ilu z nich udało się wjechać na teren Unii Europejskiej. Lider ugrupowania na jednym z portali społecznościowych napisał, że nie da się ich powstrzymać.

Wczoraj z kolei motocyklista z klubu  Nocne Wilki odwiedził niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz, gdzie złożył kwiaty pod szubienicą na placu apelowym.

Dr Łukasz Kister, ekspert ds. bezpieczeństwa z Colegium Civitas  powtarza, że dyplomacja unijna nie powinna zajmować się kwestią „Nocnych Wilków”.

Motocykliści to nie jest problem dla dyplomacji. Jeżeli mają zamiar działać na szkodę państw unijnych, od tego są właściwe służby każdego z tych państw, aby współdziałając ze sobą zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne. To nie jest problem dyplomatyczny. Bo jeżeli problem kilkunastu motocyklistów uznamy za problem unijnej dyplomacji, to gdzie była ta dyplomacja, kiedy rosyjscy czołgiści jeździli i ciągle jeżdżą po Ukrainie. To chyba nie jest ten poziom, na którym powinien być rozgrywany problem „Nocnych Wilków” – ocenił dr Łukasz Kister.

Celem rajdu Nocnych Wilków jest upamiętnienie 70. rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej nad hitlerowskimi Niemcami. W poniedziałek grupa nie została wpuszczona do Polski na przejściu granicznym w Terespolu.

RIRM

drukuj