fot. mgm.gov.pl

Marszałek województwa pomorskiego nie chce budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną

Temat przekopu przez Mierzeję Wiślaną wraca do sejmiku województwa pomorskiego. Przeciwny budowie jest marszałek województwa Mieczysław Struk i twierdzi, że rząd wciąż nie rozwiał wątpliwości co do oddziaływania inwestycji na środowisko. Resort gospodarki morskiej konsekwentnie powtarza, że żadnego zagrożenia nie ma.

Rząd chce budować, samorząd już niekoniecznie.

– Nie ma żadnego uzasadnienia dla nadania rygoru natychmiastowej wykonalności – powiedział Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

A mowa o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną. W poniedziałek temat wrócił do sejmiku województwa pomorskiego. I swoje argumenty prezentował marszałek Mieczysław Struk.

– Odwołaliśmy się od decyzji środowiskowej, uważając, że wiele zastrzeżeń składanych przez samorząd województwa pomorskiego nie zostało rozwiane, nie zostały one w ogóle rozpatrzone – mówił marszałek województwa pomorskiego.

Mieczysław Struk przekonuje, że inwestycja będzie szkodzić całej Mierzei Wiślanej. Ale dodaje też, że piłka jest po stronie rządu. Koszty inwestycji resort gospodarki szacuje na blisko 900 mln zł. Europoseł Janusz Lewandowski powtarza argumenty marszałka i obawia się kosztów utrzymania.

– To może być inwestycja, która będzie droższa i kosztowniejsza w utrzymaniu, żeby miała jakikolwiek sens, niż same koszty budowy – powiedział Janusz Lewandowski.

Ale inwestycja jest tych pieniędzy warta – odpowiadają samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości. Przekop Mierzei Wiślanej uniezależni Polskę od Rosji – zaznaczył radny sejmiku Piotr Karczewski.

– Mówimy o udrożnieniu ładunków, statków i drogi do Elbląga, czyli duży rozwój portu w Elblągu – zwrócił uwagę Piotr Karczewski.

Radny przekonuje, że wokół przekopu może powstać infrastruktura gospodarcza i turystyczna. A to wszystko z korzyścią dla regionu. Resort gospodarki zabiega o kolejne decyzje. W ostatnich dniach doszło pozwolenie wodnoprawne. Zresztą, minister Marek Gróbarczyk – jeszcze kilka dni temu w rozmowie z TV Trwam – podkreślał, że nie ma żadnych podstaw, by zatrzymać inwestycję.

– Nie ma żadnego negatywnego na środowisko, nie ma żadnych zagrożeń środowiskowych. Tak wykonywane prace w przyszłości, które będą wykonywane w trakcie realizacji zadania, w stu procentach zabezpieczają bezpieczeństwo środowisko – podkreślił minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.  

Marek Gróbarczyk przekonuje, że raport środowiskowy jest przygotowany solidnie, by odsunąć wszystkie zarzuty. Te w ostatnich tygodniach podnosili Rosjanie. Wyjaśnień chciała też Komisja Europejska. Przetarg na budowę przekopu ma być rozstrzygnięty dopiero po uzyskaniu wszystkich decyzji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj