fot. PAP/Grzegorz Momot

Małopolskie: po ponad rocznych utrudnieniach przywrócono ruch na Zakopiance w Poroninie

W poniedziałek został przywrócony ruch dwukierunkowy na Zakopiance w Poroninie. Ruch wahadłowy odbywał się tam z przerwami od lipca 2017 r. Powodował utrudnienia w ruchu. W Poroninie powstaje bezkolizyjne skrzyżowanie, a prace mają potrwać do końca bieżącego roku.

„Tymczasowo ruch dwukierunkowy będzie przebiegał przez środek budowanego ronda, po nawierzchni z płyt betonowych” – poinformowała rzeczniczka krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Iwona Mikrut.

Budowa bezkolizyjnego skrzyżowania w Poroninie jest skomplikowana z uwagi na połącznie kilku jezdni w tym miejscu. Oprócz skrzyżowania Zakopianki z drogą wojewódzką nr 961, przecinają się tu także dwie drogi lokalne, tory kolejowe, a dodatkowym utrudnieniem jest styk dwóch rzek płynących tuż obok skrzyżowania – Białego Dunajca i Porońca.

W ramach inwestycji powstają m.in. dwa nowe mosty, a największym wyzwaniem jest tu podziemny przejazd pod Zakopianką i torowiskiem. Koszt budowy węzła wynosi niemal 44 mln zł. Roboty budowlane finansuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Za projekt inwestycji zapłaciły lokalne samorządy: gmina Poronin, Starostwo Powiatowe w Zakopanem i Województwo Małopolskie. Budowę realizuje konsorcjum firm: Przedsiębiorstwo Wielobranżowe BANIMEX z Będzina i EUROVIA POLSKA.

Budowa węzła drogowego w Poroninie rozpoczęła się w połowie listopada 2016 r. i pierwotnie miała potrwać do końca sierpnia, jednak prace przedłużają się.

W sąsiedniej miejscowości, w Białym Dunajcu kierowców czekają utrudnienia na Zakopiance, gdzie wprowadzono ruch wahadłowy z uwagi na powstające przyczółki nowego mostu.

Od poniedziałku na odcinkach dwujezdniowych Zakopianki w miejscowościach Myślenice, Jawornik i Głogoczów drogowcy rozpoczynają frezowanie krótkich odcinków drogi. Ruch w tych miejsca będzie się odbywał jedną stroną jezdni. Prace mają potrwać do piątku. Jak wyjaśniła rzeczniczka krakowskiego oddziału GDDKiA, badania laboratoryjne potwierdziły „za małą szorstkość jezdni” w tych miejscach. Oznacza to, że warstwa ścieralna nawierzchni jest tu zbyt śliska i dlatego trzeba ją wymienić.

PAP/RIRM

drukuj