fot. PAP/Rafał Guz

M. Wójcik: Kilkunastomiesięczna dziewczynka zabrana przez Jugendamt wraca do rodziców

Kilkunastomiesięczna dziewczynka zabrana w połowie października przez niemiecki Urząd do spraw Młodzieży (Jugendamt) wraca do rodziców, po spełnieniu warunków ugody zawartej przed sądem – poinformował w sobotę wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

„Kilkunastomięsieczna dziewczynka (nasza obywatelka) zabrana przed kilkoma tygodniami przez niemiecki Jugendamt wraca do rodziców po spełnieniu warunków ugody przed sądem niemieckim. Jest dobrze.-:)” – napisał Wójcik w sobotę na Twitterze.

Chodzi o Marcelinę, córkę Polaków z Hamburga, która w połowie października ubiegłego roku została zabrana przez dwie przedstawicielki Jugendamtu. Stało się to w nocy podczas nieobecności rodziców, gdy dziewczynką opiekowała się babcia. Rodzice Marceliny na początku listopada zwrócili się do polskiego rządu o pomoc w odzyskaniu dziecka.

W odpowiedzi na ten apel polskie ministerstwo sprawiedliwości skierowało pismo do ministerstwa sprawiedliwości Niemiec z prośbą o wyjaśnienie sprawy. O zajęcie stanowiska w tej sprawie polski resort sprawiedliwości zwrócił się również do Jugendamtu. Ambasador Polski w Niemczech Andrzej Przyłębski zapewnił, że służby dyplomatyczne dołożą wszelkich starań, by wyjaśnić sytuację. W sprawie interweniował też konsulat Polski w Hamburgu.

Jak poinformował PAP wiceminister Wójcik do zawarcia ugody przed sądem doszło 3 stycznia. Dziecko ma być przekazane rodzicom po spotkaniu, które odbędzie się cztery tygodnie po rozprawie, czyli pod koniec stycznia, po spełnieniu warunków postawionych przez sąd.

„Jak tylko dowiedzieliśmy się o sprawie interweniowaliśmy. Taka jest nasza rola (…) Państwo musi stawać za swoim obywatelem. Nie ma już tej bierności, która była przez ostatnie lata (…) Wszystko wskazuje, że dziewczynka powróci do rodziców. Bardzo się cieszę z tego powodu” – powiedział Michał Wójcik..

Przypomniał, że w październiku dzięki pomocy polskiego resortu sprawiedliwości, Polce mieszkającej na stałe w Berlinie udało się odzyskać dzieci zabrane również przez Jugendamt.

Wiceminister poinformował, że wraz z innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej w poniedziałek ma przygotować propozycję do rozporządzenia Bruksela II bis, które reguluje kwestie umieszczania w rodzinach zastępczych dzieci w takich sytuacjach.

„Bardzo mocno występujemy o to, by dzieci miały zapewnione utrzymanie tożsamości. Zależy nam na tym, by – jeśli już dochodzi do takiej sytuacji – dzieci trafiały do rodziny, która mówi w języku kraju ich pochodzenia. Chodzi o zapewnienie dziecku kontaktu z językiem, kulturą i religią” – powiedział.

Poinformował, że 26 stycznia w Sofii odbędzie się posiedzenie rady ministrów sprawiedliwości z państw członkowskich Unii Europejskiej.

„Tam prawdopodobnie będzie omawiana ta poprawka” – dodał.

Michał Wójcik przypomniał także, że w przyszłym tygodniu w Sejmie odbędzie się drugie czytanie przygotowanego przez ministerstwo sprawiedliwości projektu ustawy o wykonywaniu niektórych czynności organu centralnego w sprawach rodzinnych z zakresu obrotu prawnego na podstawie prawa Unii Europejskiej i umów międzynarodowych. Ma ona na celu zreformowanie postępowania z wnioskami o przekazanie dziecka za granicę, wynikającymi z Konwencji Haskiej. Projekt daje również instrumenty prawne wg MS „niezbędne do reagowania w przypadkach odebrania za granicą dziecka polskiemu obywatelowi lub zagrożenia dobra dziecka”.

„Zmienia on całkowicie podejście do tego typu spraw” – zaznaczył wiceminister.

Jugendamty powstały w latach 20. XX wieku, jako instytucja opiekująca się trudną młodzieżą, zdeprawowaną w wyniku wojny. Po dojściu do władzy w 1933 roku naziści włączyli sieć tych placówek do swojego systemu wychowawczego. Obecnie działalność urzędów do spraw młodzieży znajduje się w gestii niemieckich krajów związkowych (landów).

Komisja petycji Parlamentu Europejskiego przyjęła kilka lat temu krytyczny raport w sprawie Jugendamtów. Badała skargi rodziców z różnych państw UE, którzy zarzucali Jugendamtom utrudnianie lub wręcz uniemożliwianie im kontaktu z dzieckiem w przypadkach, gdy sąd orzekł dostęp rodzicielski pod nadzorem.

PAP/RIRM

drukuj