M. Świrski: KRRiT działa i nie będziemy poddawać się presji manipulacyjnej ani Sejmu, ani rządu, ani także niektórych mediów
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Maciej Świrski, zapowiedział, że będzie trwał na swoim stanowisku oraz nie podda się presji. „Krajowa Rada działa i nie będziemy poddawać się presji manipulacyjnej ani Sejmu, ani rządu, ani także niektórych mediów” – podkreślił.
Sejm opowiedział się w piątek za pociągnięciem go do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu taka uchwała powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy.
Decyzję Sejmu zakwestionował Trybunał Konstytucyjny, który oświadczył, że decyzja Sejmu „nie wywołuje skutków prawnych, ponieważ nie została podjęta wymaganą większością co najmniej 3/5 głosów.
Maciej Świrski w trakcie konferencji prasowej poinformował, że nie poddaje się prawu zakwestionowanemu przez Trybunał Konstytucyjny.
– Atak na Krajową Radę, Rady Telewizji, na mnie, bo wielokrotnie deklarowałem, że nie dopuszczę do cenzury w Polsce, jest atakiem na wolność słowa w Polsce. Dlatego też jest moja decyzja trwania na tym stanowisku i nie poddawania się presji i represji, która mnie dotyka ze strony władzy wykonawczej, ale także większości rządowej w Sejmie. Stąd moja obecność tutaj, nie robię sobie wolnego, działam jak działam do tej pory. Krajowa Rada działa i nie będziemy poddawać się presji manipulacyjnej ani Sejmu, ani rządu, ani także niektórych mediów – podkreślił Maciej Świrski.
W maju ub.r. grupa 185 posłów rządzącej koalicji złożyła wstępny wniosek o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu.
Wnioskodawcy zarzucają mu min. blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji. Środki te po siłowym przejęciu mediów przez obecną władzę, szef KRRiT przekazał do depozytu sądowego.
RIRM



